Starcia z czołówką okazały się udane dla wałbrzyskich piłkarek

Wałbrzyskie akademiczki kontynuują mistrzowski dwumecz na Stadionie 1000-lecia. Po czwartkowym starciu z byłymi mistrzyniami oraz aktualnymi wiceliderkami oraz krótkiej przerwie na Święta Wielkanocne, AZS PWSZ wraca na ekstraligowe murawy i tym razem przed wałbrzyską publicznością podejmie aktualne złote medalistki MP oraz liderki. Jesienna wizyta w Łęcznej okazała się bardzo pechowa dla naszego zespołu – przegrana 1:5. Warto jednak przypomnieć, że już raz wałbrzyszanki wygrały z Górnikiem (jesienią 2017), dzisiaj również zapowiadają walkę do samego końca o drugą w historii naszych starć wygraną. Czy uda się urwać przynajmniej punkt liderkom ekstraligi? Czy AZS PWSZ nadal pozostanie niepokonane na Ratuszowej?

AZS PWSZ zaczyna w składzie: Sapor, Szewczuk, Zawadzka, Mesjasz, Kędzierska, Rędzia, Rapacka, Głąb, Rozmus, Fabova, Miłek.

Na ławce znalazły się: Piątek, Głowacka, Pluta, Kowalczyk, Zając, Ostrowska.

Nie zobaczymy dzisiaj Dominiki Dereń (czeka ją operacja kolana), Wiktorii Kuciewicz (leczy jeszcze kontuzję) oraz Martyny Zańko (doznała kontuzji podczas treningu). Natomiast w wyjściowym składzie wychodzi Katarzyna Rozmus, której uraz z czwartkowego meczu z Medykiem nie okazał się poważny. Jeśli chodzi o Dominikę, do gry wróci dopiero w nowym sezonie.

W Górniku gra była zawodniczka AZS PWSZ Ana Jelencic, nie ma zaś Jolanty Siwińskiej, która jest kontuzjowana.

 

Pierwsze minuty dla wałbrzyszanek, które utrzymują się na połowie rywalek. Wystarczy jednak jedna akcja i AZS PWSZ musi już gonić wynik. 5. minuta i zagranie ręką w wałbrzyskim polu karnym. Jedenastkę na gola zamienia Guściora. Dwa stałe fragmenty gry dla AZS PWSZ, strzał Mesjasz po wolnym zostaje obroniony w ostatniej chwili, zaś po dośrodkowaniu z rogu, piłka zostaje wybita.

Górnik stara się wypracowywać lekką przewagę, wałbrzyszanki jednak starają się dotrzymywać kroku rywalkom. 22. minuta i AZS PWSZ nie upilnował Grzywińskiej, której strzał z dystansu ląduje w bramce Sapor. Przegrywamy 0:2. Po chwili wałbrzyszanki z dobrą okazją, dośrodkowanie Miłek i strzał głową Rędzi leci tuż obok słupka. Wałbrzyszanki próbują szukać okazji na trafienie kontaktowe, jednak jak na razie bez efektu.

Rzut wolny dla AZS PWSZ i po dośrodkowaniu Rędzi, bramkarka Górnika pewnie łapie. Wcześniej żółte kartki dla obu zespołów, w Wałbrzychu upomniana Miłek. Wałbrzyszanki starają się trzymać na połowie Górnika. 41. minuta i jedna z naszych piłkarek przytrzymywana w polu karnym i… rzut karny dla AZS PWSZ. Mesjasz pewnie wykorzystuje jedenastkę. W końcówce jeszcze gospodynie próbują wyrównać, jednak wynik nie zmienia się do przerwy i AZS PWSZ przegrywa z Górnikiem 1:2.

Przybyło kibiców, na trybunach blisko 200 widzów. Po przerwie oba zespoły wychodzą bez zmian. Pierwsza akcja i rzut wolny dla gości, dośrodkowanie i piłka zostaje wybita na róg. Po stałym fragmencie gry AZS PWSZ wybija piłkę. Górnik próbuje zyskać przewagę, wałbrzyszanki jednak skutecznie bronią. Po raz kolejny faulowana Głąb i w jej miejsce wchodzi Zając. Kolejne strzały Górnika i Sapor skutecznie interweniuje.

Godzina gry za nami i wynik nadal bez zmian. AZS PWSZ próbuje trzymać Górnika pod jego bramką i cały czas atakować. Dobra akcja Rapackiej i strzał Oliwii tuż obok słupka. W międzyczasie żółta kartka dla Fabovej. Kilka minut dobrej gry na połowie gości, jednak nadal nie ma bramki wyrównującej. Gra się wyrównuje, rzut wolny dla gospodyń i strzał Miłek leci nad poprzeczką.

Rozpoczyna się ostatni kwadrans regulaminowego czasu. W wałbrzyskiej bramce dobrze spisuje się Sapor. Kolejna okazja Miłek i strzał broni bramkarka gości. Emocje na Ratuszowej, 86. minuta i drugi rzut karny dla Górnika. Najpierw Kamczyk trafia w słupek, a dobitka Grzywińskiej obroniona przez Sapor. Jeszcze zmiany w AZS PWSZ schodzą Rozmus i Rapacka, a wchodzą Ostrowska i Głowacka. Rzut rożny dla AZS PWSZ i piłka w zamieszaniu wybita. Na takie zakończenie czekaliśmy… 5. minuta doliczona i… Fabova strzela na długi słupek. Ostatecznie AZS PWSZ remisuje z Górnikiem 2:2!

 

W pozostałych meczach: Biała Podlaska – GKS 3:0, Mitech – Olimpia 3:2, UJ – SMS 1:2, Medyk – AZS 3:0, Czarni – Polonia 11:0.

Z wiceliderkami się udało, więc i z liderkami trzeba było na całego walczyć o każdy punkt. AZS PWSZ dobrze rozpoczął spotkanie, jednak to piłkarki z Łęcznej jako pierwsze cieszyły się z gola i to jeszcze zanim gra na dobre się rozkręciła. Później oba zespoły starały się prowadzić wyrównaną walkę i ponownie mimo okazji, to goście trafili do bramki. Wałbrzyszanki na pierwsze trafienie czekały prawie do przerwy i tym razem rzut karny również okazał się szczęśliwy. Druga część spotkania przebiegała bardzo podobnie do pierwszej, jednak to doliczony czas gry okazał się decydujący. Wystarczyła jednak akcja Klaudii Fabovej w ostatniej minucie, żeby mistrzynie kraju – pewne już wywalczenia osiemnastego kompletu – wyjechały z Wałbrzycha tylko z jednym punktem. Po udanych meczach ze ścisłą czołówką, na zakończenie rundy zasadniczej AZS PWSZ w niedzielę wybiera się do Wrocławia.