AZS PWSZ nadal nie znalazł sposobu na pokonanie piłkarek z Sosnowca

Po bardzo udanej inauguracji nowego sezonu na wyjeździe, dziś wałbrzyskie akademiczki walczyć będą o pierwsze punkty przed wałbrzyską publicznością. I już na starcie zmagań na Stadionie 1000-lecia AZS PWSZ czeka spotkanie z gatunku tych bardziej wymagających – starcie z czwartym zespołem poprzedniego sezonu, Czarnymi Sosnowiec. Mecze bezpośrednie dzisiejszych rywali zawsze dostarczają wiele sportowych emocji i zazwyczaj podział punktów (na pięć meczów, cztery remisy). Czy dziś wałbrzyszanki przełamią się i pokonają sosnowiczanki?

Zaczynamy w składzie: Dąbek, Gradecka, Mesjasz, Kędziarska, Dereń, Rędzia, Ratajczak, Aszkiełowicz, Kowalczyk, Zańko, Miłek.

Na ławce znalazły się: Urbańska, Pluta, Jędras, Klepatska, Głąb, Szewczuk, Maciukiewicz.

Zabrakło dziś Siwińskiej, która narzeka na problemy z łydką.

Na trybunach około 250 kibiców.

Po krótkim pożegnaniu dwóch byłych zawodniczek AZS PWSZ, Katarzyny Iwańczuk oraz Darii Antończyk, zespoły rozpoczynają spotkanie.

Już w pierwszych minutach AZS PWSZ ma dwie setki. Miłek zamiast podać do Dereń, strzela i bramkarka gości skutecznie broni. W kolejnych minutach gra na boisku jest dość wyrównana, AZS PWSZ stara się pokonać byłą bramkarkę mistrzyń Polski, jednak Szymańska cały czas skutecznie interweniuje. Czarni zaś próbują grać z kontry, jednak nie wiele z tego wychodzi.

Pierwszy kwadrans gry za nami, oba zespoły cały czas szukają dogodnych sytuacji strzeleckich. Obecnie wałbrzyszanki dłużej utrzymują się przy piłce. W międzyczasie żółtą kartę za przewrócenie rywalki ogląda Miłek. Kilka ataków w wykonaniu gości, większość strzałów mija jednak bramkę. Najlepszą z okazji w Czarnych miała Cichosz, której strzał odbił się od poprzeczki.

Na tablicy wyników nadal bez bramek. Oba zespoły próbują wypracować jakieś dogodne sytuacje. Czarni kilka razy groźniej zaatakowali pod bramką, jednak ich strzały nie były celne. Na 5 minut przed przerwą goście mieli rzut rożny, ale po zamieszaniu pod wałbrzyską bramką, piłka została wybita. W końcówce mieliśmy jeszcze kilka prób pokonania bramkarki zarówno z Wałbrzycha, jak i z Sosnowca, wszystkie jednak okazały się nieskuteczne. Do przerwy AZS PWSZ remisuje z Czarnymi 0:0.

Po przerwie AZS PWSZ wychodzi bez zmian. Czarni od pierwszych minut zaczynają mocniej atakować, jednak gospodynie skutecznie się bronią. W 51. minucie bardzo dobry strzał Miłek z około 30m, piłka jednak zamiast do bramki, mija słupek. Goście zyskują przewagę i próbują przebić się pod naszą bramkę, jak na razie bez skutku. W międzyczasie zmiana w Wałbrzychu, za Kowalczyk wchodzi Głąb.

Godzina gry za nami. Wałbrzyszanki nadal starają się blokować akcje Czarnych na swojej połowie. Wraz z upływem czasu przewaga Sosnowca zaczyna być coraz bardziej widoczna, a AZS PWSZ musi obecnie coraz częściej musie się już bronić. W wałbrzyskich szeregach brakuje nieco siły w ataku, nie grają dziś Maciukiewicz, Szewczuk czy Siwińska, a młode zawodniczki nie potrafią poradzić sobie z przodu.

Kwadrans do końca meczu. Dwie akcje lewą stroną wyprowadzają goście. Po pierwszej piłka mija bramkę, przy drugiej trafia w słupek. Wałbrzyszanki prawie nie opuszczają własnej połowy. Sosnowiec próbuje strzelać po rzutach wolnych. Pierwsza próba ląduje prosto w rękawicach naszej bramkarki, a druga leci tuż nad poprzeczką. W 86. minucie faulowana Dereń i Dominika musi opuścić boisko na noszach, a jej miejsce zajmuje Pluta. Dobry strzał Głąb z rogu, ale bramkarka broni. Ostatecznie AZS PWSZ remisuje z Czarnymi 0:0.

Jak na tak silne i doświadczone rywalki, jakimi są piłkarki z Sosnowca, dzisiejszy remis wałbrzyskie piłkarki mogą zapisać sobie na plus. Pierwsza połowa meczu przebiegała na wyrównanym poziomie, z lekką przewagą Sosnowca w końcowej części. Dopiero po przerwie goście bardziej zdecydowanie ruszyli do ataku, jednak nadal brakowało skuteczności pod bramką. AZS PWSZ w całym meczu miał zaledwie kilka celnych strzałów, w tym dwie setki na samym początku. Teraz przed AZS PWSZ dwa weekendy z tegorocznymi beniaminkami. Za tydzień w Górznie zmierzą się z Unifreeze, a za dwa na Ratuszowej ze Sportową Czwórką.

W pozostałych meczach: Mitech – Czwórka 1:2, SMS – Olimpia 6:0, AZS – Unifreeze 8:0, Górnik – Biała Podlaska 4:0, UJ – Medyk 0:2.