Dość wymagająca okazała się inauguracja wiosennych zmagań

Po ponad dwóch miesiącach przerwy wałbrzyskie akademiczki wracają na ligowe murawy i jeszcze przed marcową przerwą na zmagania reprezentacji rozegrają pierwsze w 2019 roku spotkanie ekstraligi. Na początek wiosny AZS PWSZ wybrał się do tegorocznego beniaminka i obecnie ostatniej drużyny w tabeli, Polonii Poznań. W jesiennym spotkaniu na stadionie przy Ratuszowej wałbrzyszanki pewnie pokonały Polonię 5:1. Warto też wspomnieć, że AZS PWSZ tuż po spotkaniu ligowym jedzie prosto do Opola, gdzie od jutra bronić będzie zdobytego rok temu srebrnego medalu Akademickich Mistrzostw Polski w futsalu.

AZS PWSZ gra w składzie: Sapor, Kędzierska, Mesjasz, Szewczuk, Pluta, Ostrowska, Rędzia, Dereń, Głąb, Fabova, Rozmus.

Na ławce rezerwowych znalazły się: Kuciewicz, Głowacka, Zańko.

W dzisiejszym meczu brakuje pauzującej za kartki Miłek oraz wracających po kontuzji Ratajczak, Zawadzkiej, Zając, Piątek, Rapackiej.

Natomiast w zimowej przerwie do Poznania przeszła była wałbrzyska bramkarka Emilia Krajewska, która w AZS PWSZ grała wiosną 2018.

 

AZS PWSZ od pierwszych minut pewnie wchodzi w grę i szybko zyskuje przewagę na murawie. Wałbrzyszanki próbują szukać swojej okazji pod bramką Poznania, jednak obrona gospodyń skutecznie blokuje wszystkie nasze strzały. Rzut wolny dla AZS PWSZ i groźnie pod bramką Poznania, piłka jednak w zamieszaniu zostaje wybita. Po chwili seria stałych fragmentów gry dla naszego zespołu i nadal bez gola.

W Poznaniu coraz mocniej pada deszcz, ogólnie pogoda dzisiaj nie rozpieszcza piłkarek. Po pierwszym kwadransie gospodynie zaczynają powoli przebijać się pod wałbrzyską bramkę, jednak akcje jak na razie niedokładne. Kolejne stałe fragmenty gry dla naszego zespołu. Najpierw strzał Rędzi i piłka zostaje wybita, a następnie po faulu na Głąb, strzał Dereń trafia w poprzeczkę.

Wałbrzyszanki starają się cały czas atakować i nie opuszczać połowy rywalek, jednak nadal nie potrafimy skutecznie przebić się przez obronę Polonii. 42. minuta i kolejny rzut rożny dla AZS PWSZ. Dośrodkowanie pod bramkę, zamieszanie i Mesjasz znajduje kawałek miejsca, żeby posłać piłkę do siatki. W końcówce jeszcze jeden stały fragment gry, tym razem jednak piłka leci nad bramką. Ostatecznie do przerwy AZS PWSZ prowadzi 1:0.

Po przerwie AZS PWSZ wychodzi bez zmian. Już w pierwszej akcji Głąb przed szansą, jednak strzał niecelny. Chwilę później kolejna szansa na bramkę, bramkarka Polonii wypuszcza piłkę, jednak naszym piłkarkom nie udaje się oddać celnego strzału. Dwie dobre akcje AZS PWSZ, najpierw strzał Rędzi trafia w boczną siatkę, a następnie strzał Dereń zostaje obroniony.

Bardzo dobra akcja AZS PWSZ, Rozmus zagrywa do Dereń, która jeszcze podaje do Fabovej. Klaudia posyła piłkę do bramki, jednak sędzia odgwizduje spalonego. Wałbrzyszanki próbują trzymać się połowy Poznania, wszystkie nasze strzały jednak zostaje wybijane. Akcja Polonii i Sapor skutecznie blokuje akcję. Pierwsza zmiana w AZS PWSZ, za Ostrowską wchodzi Kuciewicz. Ponownie strzał Fabovej wpada do bramki i znowu spalony.

Dobra akcja Rędzi i Ania zostaje faulowana. Rzut wolny, strzał Rędzi i piłka trafia prosto w bramkarkę. AZS PWSZ nie przestaje atakować bramki Polonii. Kolejna zmiana w Wałbrzychu, za Fabovą wchodzi Zańko. To pierwszy ligowy występ Martyny po rocznej przerwie spowodowanej kontuzją. I zmiana okazuje się bardzo skuteczna, w 82. minucie Zańko podwyższa na 2:0. W końcówce wałbrzyszanki jeszcze szukają okazji w polu karnym rywalek, jednak strzały skutecznie broni bramkarka Poznania. Ostatecznie AZS PWSZ wygrywa z Polonią 2:0.

 

W drugim dzisiejszym meczu SMS – Olimpia 3:0. W pozostałych meczach: Biała Podlaska – Mitech 2:0, Czarni – Medyk 1:1, GKS – Wrocław 3:0. Natomiast UJ – Górnik dopiero w połowie marca.

Pierwszy komplet punktów w 2019 roku ląduje na koncie AZS PWSZ, choć jego wywalczenie wcale nie okazało się takie łatwe, jak można było zakładać. Mimo, że wałbrzyszanki od samego początku starały się utrzymywać widoczną przewagę na boisku i dużą część spotkania piłkę rozgrywały na połowie gospodyń, Polonia cały czas stawiała dość mocny opór, szczególnie pod własną bramką. Patrząc na ilość sytuacji podbramkowych naszych piłkarek, mecz zakończyć powinien się podobnym wynikiem jak jesienny, jednak dobra postawa poznańskiej defensywy – oraz kilka spalonych – sprawiła, że udało się zdobyć tylko dwie bramki. Po dobrym starcie zmagań ligowych, teraz czas na obronę medalu AMP. Opolskie zmagania wałbrzyszanki rozpoczną już jutro. Natomiast w ekstralidze piłkarki czeka teraz dwutygodniowa przerwa na zgrupowanie kadry, po której 10.03 na Ratuszowej zmierzymy się z Czarnymi.