Z kompletem wygranych kończą tegoroczne potyczki z łodziankami wałbrzyskie akademiczki

Tydzień temu wspólnie kończyły rundę zasadniczą, a dziś wałbrzyskie akademiczki wraz z SMS Łódź inaugurują zmagania grupy mistrzowskiej sezonu 2017/2018. W dotychczasowych meczach zdecydowanie lepiej wypadły wałbrzyszanki, wygrywając cztery z nich i jeden remisując. Dziś nasz zespół nie tylko chce zapisać na swoim koncie wygraną numer pięć, ale również odbić sobie sobotnią wysoką przegraną w Łęcznej. Czy wałbrzyszanki pokonają SMS po raz trzeci w tym sezonie?

AZS PWSZ wychodzi w składzie: Krajewska, Siwińska, Aszkiełowicz, Zawadzka, Pluta, Dereń, Rędzia, Ratajczak, Rapacka, Gradecka, Głąb.

Na ławce usiadły: Klimek, Mesjasz, Kędzierska, Klepatska, Jędras, Szewczuk, Maciukiewicz.

Do wałbrzyskiego klubu dotarło pismo z PZPN, że niedzielne spotkanie w Łęcznej z Górnikiem będzie transmitowane na oficjalnym kanale związku na YouTube.

 

Początek spotkania wyrównany, oba zespoły szukają swoich okazji na otwarcie wyniku. AZS PWSZ nieco śmielej wyprowadza ataki na bramkę SMS. Dwie szanse na bramkę dla gospodyń, najpierw po wznowieniu z autu, piłka w zamieszaniu zostaje wybita z pola karnego Łodzi, a po chwili w dobrej sytuacji była Ratajczak, której strzał jednak jedynie trafił w poprzeczkę.

Po pierwszym kwadransie lekką przewagę na murawie mają gospodynie. Po kilku dobrych próbach, w 20. minucie wynik spotkania prostym strzałem na bramkę otwiera Dereń. Chwilę później odpowiedź SMS, Krajewska jednak skutecznie wyłapuje. Rywalki grają dość ostro i mamy przerwę w grze z powodu kontuzji Ratajczak po faulu. Żółta kartka dla zawodniczki gości. Po chwili Sabina musi opuścić boisko, a w jej miejsce wchodzi Mesjasz.

Na szczęście Sabina nie zerwała więzadeł, jednak kontuzja kolana wygląda na dość poważną. Nasza piłkarka od razu udała się do szpitala na prześwietlenie. AZS PWSZ cały czas szuka okazji, jednak większość strzałów jest niecelna lub piłkę wyłapuje golkiperka gości. Pierwsza część meczu przedłużona zostanie o przynajmniej 3 minuty. W końcówce wynik się już nie zmienia i AZS PWSZ do przerwy prowadzi z SMS 1:0.

Po przerwie oba zespoły wychodzą bez zmian. SMS stara się szybko zaatakować i tym razem tuż po przerwie wyrównać (tydzień temu strzeliły tuż przed przerwą), Krajewska jednak bardzo skutecznie interweniuje. Po chwili odpowiedź gospodyń i… Rędzia przestrzela stuprocentową sytuację, posyłając piłkę nad bramką. Obecnie gra bardziej się wyrównuje.

58. minuta faul w polu karnym Łodzi i jedenastka dla AZS PWSZ. Do piłki podchodzi Mesjasz i pewnie pokonuje golkiperkę SMS. 2:0 dla Wałbrzycha. Gospodynie zaczynają nabierać tempa. 63. minuta, akcja pod bramką SMS, strzał wybity i przy dobitce Rapacka podwyższa prowadzenie, a cztery minuty później na 4:0 trafia Głąb. Pierwsza zmiana w AZS PWSZ, schodzi Pluta, a wchodzi Szewczuk.

Kolejne dwie zmiany u gospodyń, za Rędzię wchodzi Maciukiewicz, a za Gradecką pojawia się Kędzierska. Do końca meczu nieco ponad 10 minut, akcję przeprowadzić próbowała Maciukiewicz, ale została zablokowana. I kolejna zmiana w AZS PWSZ, na boisku pojawia się Klepatska za Rapacką. W 89. minucie akcja AZS PWSZ, Dereń mija rywalki i zdobywa drugą bramkę w dzisiejszym meczu. Ostatecznie AZS PWSZ pokonuje SMS 5:0.

 

AZS PWSZ skutecznie podnosi się po ostatniej pechowej pucharowej sobocie. Wałbrzyszanki na mecz wyszły skoncentrowane i gotowe na walkę do końca, podobnie jak to było tydzień temu w Łodzi. Jak się jednak później okazało, w dzisiejszym spotkaniu bić się o komplet punktów nie do końca musiały, choć po pierwszej połowie jeszcze trudno było to przewidzieć. Miejmy nadzieję, że bardzo dobra skuteczność wałbrzyskich piłkarek w pierwszym meczu jest zwiastunem równie udanej reszty zmagań w grupie mistrzowskiej. A już za cztery dni ponownie w Łęcznej wałbrzyszanki zagrają z Górnikiem.

W pozostałych meczach: Olimpia – Górnik 1:1, Medyk – Czarni 0:3, AZS – Mitech 3:3, UJ – Biała Podlaska 2:0, Unifreeze – Czwórka 2:2.