Nie zabrakło walki oraz emocji na początek wiosennych zmagań na Ratuszowej

Po nieco ponad dwóch tygodniach od wizyty w Poznaniu, wałbrzyskie akademiczki wracają na ligowe murawy i już oficjalnie rozpoczynają wiosenną część sezonu 2018/2019. Domowe zmagania w 2019 roku AZS PWSZ rozpoczyna od walki o najniższy stopień podium z głównymi rywalkami, Czarnymi. W jesiennym spotkaniu w Sosnowcu nasz zespół musiał uznać wyższość rywalek, dzisiaj jednak zapowiada walkę o komplet punktów oraz wejście na podium. Warto wspomnieć, że AZS PWSZ w tym sezonie na Stadionie 1000-lecia jeszcze nie przegrał. Czy uda się utrzymać domową passę ? Czy wałbrzyszanki pokonają po raz pierwszy Sosnowiec ?

Wałbrzyszanki wychodzą w składzie: Sapor, Kędzierska, Mesjasz, Szewczuk, Zawadzka, Rapacka, Rozmus, Dereń, Głąb, Fabova, Miłek.

Na rezerwie znalazły się: Głowacka, Pluta, Rędzia, Kuciewicz, Ostrowska, Zańko, Kowalczyk.

W dzisiejszym meczu brakuje m.in. Anny Zając, do zmagań ligowych wracają po pauzie za kartki Klaudia Miłek, a po kontuzjach Marcjanna Zawadzka i Oliwia Rapacka. Anna Rędzia zaczyna mecz na ławce, nasza zawodniczka wraca jeszcze do zdrowie po kontuzji, której doznała w AMP w Opolu.

 

Czarni już w pierwszych minutach próbowali zaatakować pod bramką Wałbrzycha, skutecznie jednak strzał wybroniła Sapor. Wałbrzyszanki próbują grać z kontry, jednak ich akcje zostaje przerywane jeszcze przed polem karnym. Na Ratuszowej dzisiaj wieje silny wiatr, co może utrudniać grę, szczególnie AZS PWSZ, który gra pod wiatr. Rzut rożny dla Wałbrzycha i piłka po dośrodkowaniu Rozmus ląduje na górnej siatce.

Pierwszy kwadrans już za nami, oba zespoły szukają swoich szans na strzały, jednak większość prób okazuje się niecelna. Bardzo dobrze w wałbrzyskiej bramce spisuje się Sapor, która wybroniła już kilka strzałów. Warto wspomnieć, że w kadrze meczowej AZS PWSZ jest dzisiaj 6 zawodniczek młodzieżowych, a u Czarnych ani jednej. 28. minuta, akcja Sosnowca i Hmirova mocnym strzałem z dystansu pokonuje Sapor.

AZS PWSZ próbuje szybko odpowiedzieć, jednak nie udaje się przebić pod bramkę Sosnowca. W dobrej sytuacji była Fabova, jednak nikt nie zamknął strzału pod bramką. Czarni natomiast próbowali zagrozić wałbrzyszankom po stałych fragmentach gry, jednak AZS PWSZ skutecznie wybija piłkę. W końcówce szansę miała jeszcze Rapacka, jednak została zatrzymana tuż pod bramką. Ostatecznie AZS PWSZ do przerwy przegrywa z Czarnymi 0:1.

Po przerwie AZS PWSZ wychodzi bez zmian, a u gości jedna zmiana. Wałbrzyszanki szybko ruszają do walki. Najpierw strzał Fabovej po dograniu Głąb zostaje wybity. Rzut rożny dla Wałbrzycha i w 51. minucie Mesjasz głową w zamieszaniu posyła piłkę do bramki. Remis 1:1. Kolejna szansa na gola i Mesjasz z Dereń mijają się z piłką. Po chwili groźny strzał Czarnych i bardzo dobra interwencja Sapor.

Godzina gry za nami i na Ratuszowej coraz mocniej zaczyna padać. Po bramce dla Wałbrzycha gra nieco przyspieszyła, jednak oba zespoły mają problemy z celnością. 70. minuta i rzut karny dla Sosnowca. Hmirova bez problemów wykorzystuje karnego i wałbrzyszanki przegrywają 1:2. W międzyczasie trzy żółte kartki dla AZS PWSZ, upomniane zostają Szewczuk, Rozmus oraz Fabova. Do gry za Głąb wchodzi Zańko.

AZS PWSZ nie poddaje się i próbuje ponownie wyrównać, jednak nie udaje się oddać skutecznego strzału. Do końca meczu około kwadransa i gra obu zespołów momentami dość ostra. Podwójna zmiana w AZS PWSZ, schodzą Rozmus i Rapacka, a wchodzą Ostrowska i Głowacka. Kolejna żółta kartka dla Wałbrzycha, tym razem upomniana Miłek. 89. minuta i po dośrodkowaniu Miłek, Zańko posyła piłkę do bramki Czarnych. W ostatnich sekundach doliczonego czasu jeszcze rzut rożny dla gości, piłkę wybija Zawadzka. Ostatecznie AZS PWSZ remisuje z Czarnymi 2:2.

 

W pozostałych meczach: Mitech – UJ 1:3, Olimpia – GKS 1:4, Górnik – SMS 2:2, AZS – Polonia 6:1, Medyk – Biała Podlaska 7:2.

Na podium wejść się jak na razie nie udało, jednak wałbrzyskie akademiczki utrzymują jednopunktowy kontakt z podium i w kolejnych spotkaniach nadal będą próbować szukać swojego miejsca w pierwszej „3”. AZS PWSZ w dzisiejszym meczu po raz kolejny udowodnił, że potrafi walczyć do końca. Końcówką jesieni Klaudia Fabova swoimi strzałami w ostatnich minutach ratowała Wałbrzych, a teraz tą rolę przejęła wracająca po kontuzji Martyna Zańko, która w drugim meczu z rzędu trafia do bramki rywalek. W Poznaniu potwierdziła zdobycie kompletu punktów, a dzisiaj załatwiła AZS PWSZ jeden punkt. Bardzo dobry mecz zaliczyła również Jagoda Sapor, która mimo straty dwóch bramek – przy pierwszej nie miała nic do powiedzenia – wybroniła kilka mocnych strzałów Sosnowca. Za tydzień AZS PWSZ wybiera się do Białej Podlaskiej na mecz z AZS PSW.