Byłe mistrzynie kraju nie okazały się aż tak groźne

Intensywny i niełatwy okres czeka wałbrzyskie akademiczki w końcówce pierwszej rundy sezonu 2018/2019. Po udanym spotkaniu domowym i wysokim pokonaniu Mitechu, w najbliższych czterech dniach AZS PWSZ rozegra spotkania z byłymi i obecnymi mistrzyniami kraju. Najpierw nasz zespół wybrał się do Konina, gdzie ma szansę na wywalczenie trzeciego miejsca w tabeli. Obecnie AZS PWSZ i Medyka dzieli zaledwie punkt, więc jeśli nasze piłkarki pokonają koninianki, wejdą do pierwszej „3” ekstraligi. Czy przy dziesiątym podejściu uda się zdobyć komplet punktów na murawie ?

AZS PWSZ zaczyna w składzie: Sapor, Szewczuk, Mesjasz, Zawadzka, Kędzierska, Dereń, Rędzia, Kuciewicz, Rapacka, Miłek, Fabova.

Na ławce usiadły: Piątek, Głowacka, Ostrowska, Zając, Rozmus.

Dla Anny Zając, byłej zawodniczki Medyka, będzie to spotkanie z byłymi koleżankami klubowymi.

 

Pierwsze minuty spotkania to dość wyrównana gra obu zespołów i jak na razie bez dogodnych sytuacji strzeleckich. U wałbrzyszanek strzelać próbowała Rędzia, jednak sędzia odgwizdała spalonego. Po chwili spalony również po stronie Medyka. Kolejne minuty to nadal wyrównana walka po obu stronach. Dopiero tuż przed upływem pierwszego kwadransa akcja Medyka pod nasza bramką i skuteczna interwencja Sapor.

17. minuta i AZS PWSZ powinien już prowadzić. Rędzia wpada w pole karne i zamiast strzelać, podaje do Fabovej, Klaudia jednak posyła piłkę obok bramki. Po chwili rzut rożny dla AZS PWSZ i kolejna szansa na strzał, piłka jednak zostaje zablokowana. Wałbrzyszanki nie przestają szukać okazji pod bramką Konina. 26. minuta, Rędzia wpada w pole karne, posyła piłkę wzdłuż bramki pod nogi Rapackiej i Oliwia otwiera wynik spotkania – 1:0.

AZS PWSZ skutecznie przerywa akcje gospodyń pod własną bramką. W dzisiejszym meczu dobrze gramy nie tylko z przodu, ale również wałbrzyska obrona skutecznie pilnuje dostępu do bramki Sapor. Żółtą kartę ogląda Zawadzka. Rzut wolny dla Medyka, dośrodkowanie pod bramkę i w 35. minucie Kopińska pokonuje Sapor – 1:1. W końcówce lekka przewaga Medyka, jednak wynik już się nie zmienia. Do przerwy AZS PWSZ remisuje z Medykiem 1:1.

Po przerwie wychodzimy bez zmian. Już w pierwszej minucie mamy rzut wolny, strzał jednak zostaje zablokowany. Chwilę później po rogu dla Wałbrzycha, piłka wybita. I dopiero przy trzecim stałym fragmencie gry, w 51. minucie Zawadzka w zamieszaniu skutecznie pokonuje bramkarkę Medyka. Prowadzimy 2:1. Medyk szybko chce odrobić stratę, jednak kolejne strzały gospodyń wałbrzyszanki wybijają.

Oba zespoły cały czas szukają kolejnych okazji na strzały. Momentami poszukiwania te są dość ostre. AZS PWSZ przed kolejną szansą, jednak bramkarka Medyka łapie piłkę. Chwilę później żółtą kartkę za niesportowe zachowanie otrzymuje Fabova. 66. minuta i Medyk rusza z kolejną akcję, strzał na bramkę i Mesjasz w ostatniej chwili kieruje piłkę za bramkę. Kolejna próba gospodyń i Gawrońska w 72. minucie doprowadza do wyrównania – 2:2.

Kolejne okazje po obu stronach. Dobrą szanse miała Dereń, jednak w zamieszaniu bramkarka złapała piłkę, po chwili strzał na wałbrzyską bramkę, jednak na tyle lekki, że Sapor bez problemów łapie. Pierwsza zmiana w Wałbrzychu, za Kuciewicz wchodzi Zając. 82. minuta i po błędzie naszej bramkarki, Kaletka wyprowadza Medyka na 3:2. Wałbrzyszanki walczą jednak do końca i cały czas szukają swojej okazji. Strzał po rogu leci jednak nad bramką. Kolejna zmiana, za Szewczuk wchodzi Ostrowska. 95. minuta spotkania i po raz kolejny wałbrzyszanki wpadają pod bramkę gospodyń, zamieszanie i… Fabova doprowadza do wyrównania. Ostatecznie AZS PWSZ remisuje z Medykiem 3:3.

 

W zeszłym roku w Koninie wałbrzyszanki były blisko wywalczenia punktu, jednak zabrakło nam nieco czasu, żeby odrobić czterobramkową stratę do ówczesnych mistrzyń kraju. W dzisiejszym meczu AZS PWSZ od pierwszych minut zabrał się więc do pracy i starał się szukać dogodnych okazji. I dwukrotnie udało się naszym piłkarkom, przynajmniej przez jakiś czas, być bardzo blisko wywalczenia kompletu punktów na murawie (mamy już na koncie wygraną w Koninie po walkowerze). Wałbrzyskie plany nieco zepsuły jednak bardziej doświadczone zawodniczki Medyka – Gawrońska i Kaletka. AZS PWSZ łatwo się jednak nie poddał i walcząc co ostatnich minut, rzutem na taśmę zdobył cenny jeden punkt. Teraz jeszcze nie przegrać w środę w Łęcznej i wyjazdową końcówkę I rundy będzie można uznać za bardzo udaną.

W pozostałych meczach: Czarni – GKS 4:1, Biała Podlaska – SMS 0:1, UJ – Olimpia 1:1, Mitech – AZS 1:2, Polonia-Górnik 0:8.