Wygrany 7:0 mecz z AZS Wrocław jest już tylko historią, teraz czeka nas coś naprawdę dużego kalibru, czyli starcie z Mistrzem Polski. Medyk Konin zdobywał ten tytuł w ostatnich czterech latach i również w tym sezonie ma na to szansę, choć tym razem ma bardzo trudnego przeciwnika w postaci Górnika Łęczna, do którego traci obecnie w tabeli jeden punkt zajmując drugie miejsce w tabeli (koninianki mają dodatkowo jeden mecz rozegrany mecz więcej). Z 19 spotkań Medyk wygrał 16 i poniósł także trzy porażki (3:4 z Górnikiem Łęczna, 2:3 z Olimpią Szczecin i 0:3 z Czarnymi Sosnowiec). Zespół prowadzony przez trenera Romana Jaszczaka nie dominuje już tak, jak w poprzednich latach, a ma to na pewno związek z osłabieniami kadrowymi – przed sezonem drużynę opuściły Anna Szymańska, Dagmara Grad, Aleksandra Sikora i Katarzyna Daleszczyk, a w przerwie zimowej Liliana Kostowa i Paulina Dudek. Te ubytki próbowano zrekompensować pozyskaniem Nikol Kaletki oraz kilku zawodniczek zagranicznych i udało się to całkiem dobrze, choć mimo wszystko wydaje się, że nie w 100 procentach, czego dowodem „dopiero” (jak na konińskie standardy) drugie miejsce w tabeli. Dotychczas poza meczem z debiutanckiego dla AZS PWSZ sezonu 2015/16 w Ekstralidze, gdy nasz zespół wygrał 3:0 walkowerem (na boisku było 0:4) przegraliśmy wszystkie pozostałe 6 spotkań z Medykiem, a nasz bilans bramkowy to (wliczając walkowera) 8:30. Teraz liczymy oczywiście na jego poprawienie! Pomóc nam w tym mogą kibice, których serdecznie prosimy o przybycie na mecz i wsparcie! Początek w środę o 17 na stadionie przy ulicy Ratuszowej – zapraszamy! Do boju, AZS PWSZ!