Wałbrzyskie akademiczki umacniają swoją pozycję na półmetku sezonu

Po drugiej tej jesieni reprezentacyjnej przerwie, ekstraligowe piłkarki wracają do zmagań ligowych i w ten weekend zakończą I rundę tegorocznych rozgrywek. Nie oznacza to jednak zakończenia piłkarskich zmagań, bo już za tydzień najwyższy kobiecy szczebel rusza z rundą rewanżową (w listopadzie zagramy pierwsze trzy kolejki). AZS PWSZ na półmetku rundy zasadniczej na Ratuszowej zmierzy się z sąsiadem w tabeli i jednym z dwóch największych rywali do podium, SMS Łódź. Zespoły w poprzednim sezonie do samego końca walczyły o brązowy medal MP, który ostatecznie – po wygranej 1:0 w Łodzi – trafił do naszych piłkarek. A kto dziś zajmie trzecie miejsce?

AZS PWSZ wychodzi w składzie: Dąbek, Gradecka, Siwińska, Mesjasz, Aszkiełowicz, Dereń, Rędzia, Rapacka, Ratajczak, Głąb, Szewczuk.

Na ławce usiadły: Urbańska, Kędziarska, Pluta, Klepatska. Pozostałe zawodniczki leczą kontuzje.

W drużynie gości zagra natomiast była zawodniczka AZS PWSZ, Katarzyna Konat.

Na trybunach około 100 kibiców. Spokojny początek spotkania, zespoły na razie starają się wybadać rywala. Po około 8 minutach gry rzut wolny dla AZS PWSZ, dośrodkowanie i Gradecka główkuje, piłka jednak leci metr obok słupka. W 14 minucie akcja lewą strona, Rapacka zagrywa do Gradeckiej, podanie do Głąb i strzał Julity z 8m pod poprzeczkę daje prowadzenie AZS PWSZ.

Gospodynie szybko szukają kolejnej szansy na strzał, jednak ich akcje zostają przerwane. Po wyjściu na prowadzenie wałbrzyszanki zaczynają zyskiwać lekką przewagę na murawie i próbują grać z kontry. SMS natomiast szuka okazji na wyrównanie. Rzut wolny dla gości i robi się duże zamieszanie pod wałbrzyską bramką. Ostatecznie jednak nasza obrona wybija piłkę w pole i odsuwa zagrożenie.

W ostatnim kwadransie gra się nieco wyrównuje i oba zespoły mają problemy z przebiciem się przez pole karne rywalek. Bardzo dobra szanse na podwyższenie wyniku miała Dereń, piłka po mocnym strzale z 14m jednak zamiast do bramki, poleciała obok słupka. Mimo prób, Łódź nie zagroziła już wałbrzyskiej bramce w tej części meczu. AZS PWSZ utrzymuje wynik i do przerwy prowadzi z SMS 1:0.

Po przerwie oba zespoły wychodzą bez zmian. Szybka akcja wałbrzyszanek i mamy powtórkę z meczu z Mitechem – trafienie zaraz po przerwie. Gradecka dostaje dobre podanie, wpada w pole karne i posyła piłkę tuż obok bramkarki. 2:0 dla AZS PWSZ. Kolejna akcja i tym razem przed szansą Rapacka, najpierw strzał Oliwii zostaje wybity, a przy dobitce piłka mija bramkę. Groźna akcja gości i Dąbek skutecznie wyłapuje.

Po pierwszym kwadransie drugiej połowy tempo gry zaczyna zwalniać i przenosi się do środkowej strefy boiska. Wałbrzyszanki starają się pilnować wyniku, jednak do łodzianki mają więcej z gry i częściej próbują konstruować akcje. Bardzo dobrze między słupkami spisuje się Dąbek, które bez większych problemów wyłapuje wszystkie próby strzałów gości.

Wynik nadal pozostaje bez zmian. Łódź cały czas próbuje jeszcze szukać szansy przynajmniej na bramkę kontaktową, wałbrzyszanki jednak bardzo skutecznie się bronią. W międzyczasie w AZS PWSZ pierwsza zmiana, za Rapacką do gry wchodzi Kędzierska. Nieco przedłużona końcówka meczu to w dużej mierze ataki gości i dobra gra w obronie wałbrzyszanek. Ostatecznie AZS PWSZ pokonuje SMS 2:0.

Bardzo dobre spotkanie w wykonaniu wałbrzyskich akademiczek. AZS PWSZ starał się szukać okazji na strzały, a jak już udało się wyjść na prowadzenie, skutecznie pilnował wyniku. SMS dopiero w końcówce mocniej przycisnął, ale bardzo dobra postawa wałbrzyskiej obrony sprawiła, że udało się zachować czyste konto. Wałbrzyszanki w tabeli na koniec I rundy pozostały na trzecim miejscu i mają 4 punkty przewagi nad SMS oraz 6 punktów straty do lidera z Łęcznej i 5 punktów do Medyka. Za tydzień rozpoczynamy zmagania rewanżowe. AZS PWSZ na stadionie przy Ratuszowej zmierzy się z obecnie dziewiątą w tabeli Olimpią.

W pozostałych meczach: AZS – Olimpia 2:2, UJ – Unifreeze 2:2, Medyk – Górnik 3:4. Natomiast mecze Mitech – Czarni oraz Biała Podlaska – Czwórka zostały przełożone ze względu na złe warunki.