AZS PWSZ cały czas czeka na przełamanie

Dwa starcia z akademickimi rywalkami już za AZS PWSZ, przed nimi jeszcze przyszłotygodniowe spotkanie z AZS. Zanim jednak wyjazd do Wrocławia, w dzisiejszym meczu wałbrzyszanki przed własną publicznością zmierzą się z przedostatnim w tabeli Mitechem Żywiec. Do tej pory nasze zawodniczki z Żywcem grały pięciokrotnie i trzy z tych spotkań wygrały, w tym oba na Ratuszowej (dwa razy do zera). Czy dziś uda się podtrzymać tą passę i po raz trzeci zatrzymać punkty u siebie? Jeśli AZS PWSZ wygra, ponownie znajdzie się w pierwszej trójce ekstraligi.

Nasz zespół zaczyna w składzie: Dąbek, Kędzierska, Gradecka, Mesjasz, Aszkiełowicz, Pluta, Dereń, Rędzia, Ratajczak, Miłek, Kowalczyk.

Na ławce znalazły się: Urbańska, Siwińska, Klepatska, Szewczuk.

Nie ma dziś Głąb, która z ważnych powodów rodzinnych musiała wyjechać.

Kończy się powoli przedmeczowa rozgrzewka.

AZS PWSZ od pierwszych minut zaczyna pewnie atakować i wypracowywać sobie przewagę na murawie. W pierwszych minutach meczu przed stuprocentową okazją była Kowalczyk, jednak oddała niecelnych strzał. Chwilę później otworzyć wynik próbowały Mesjasz oraz Rędzia, jednak ich strzały również okazały się niecelne. Mitech jak na razie zaatakował tylko raz i piłka trafiła w poprzeczkę.

Mecz z trybun ogląda około 150 widzów. Wałbrzyszanki cały czas mają przewagę na boisku, nie potrafią jednak skutecznie pokonać bramkarki z Żywca. Kolejne akcje AZS PWSZ i Kowalczyk posyła piłkę kilka metrów nad bramką, a Miłek po chwili nieskutecznie strzela. Po prawie pół godziny poszukiwań, w 28. minucie rzut rożny, piłka wybita przez obronę trafia do Dereń, która dośrodkowuje do Mesjasz, zamieszanie pod bramką i Małgosia strzela na 1:0.

AZS PWSZ po raz kolejny udowadnia, że stałe fragmenty gry są jego mocnym atutem. Jak nie da się strzelać z akcji, to zawsze można po rogu czy z wolnego. Ostatni kwadrans pierwszej części meczu to cały czas przewaga wałbrzyskich piłkarek i kolejne próby strzałów na bramkę Żywca. Dopiero w samej końcówce Mitech zaatakował groźniej, strzelając z około 15m i Dąbek w ostatniej chwili wybiła nad poprzeczkę. Do przerwy 1:0 prowadzi AZS PWSZ.

Po przerwie wychodzimy bez zmian. Wałbrzyszanki dobrze rozpoczynają połowę, w 48. minucie piłkę na 22m metr dostaje Dereń i Dominika prostym strzałem tuż przy słupku pakuje ją do bramki. AZS PWSZ długo jednak nie cieszy się dwubramkowym prowadzeniem. 50. minuta akcja Mitechu, wałbrzyska obrona nie kryje Andżeliki Gębki i piłka ląduje w siatce. Prowadzimy 2:1. Kolejny strzał Mesjasz trafia w słupek.

Przewaga AZS PWSZ nie jest już taka widoczna jak w pierwszej części meczu. Mitech zaczyna troszeczkę naciskać i wałbrzyszanki muszą zacząć bronić się pod własną bramką. Warto zauważyć, że zespół gości jest bardziej doświadczony i starszy od naszych piłkarek – w wałbrzyskim składzie mamy pięć zawodniczek młodzieżowych, a w żywieckim tylko jedną i sześć piłkarek 30-letnich. W 75. minucie Mesjasz główkuje, ale piłka mija bramkę.

Do końca meczu coraz mniej czasu, a AZS PWSZ traci prowadzenie. Przypadkowy faul Aszkiełowicz i rzut karny dla Mitechu. Patrycja Rżany pewnie wykorzystuje jedenastkę i doprowadza do remisu 2:2. 5 minut przed końcem meczu na murawie Plutę zmienia Siwińska. Jola dwukrotnie wpada pod bramkę Mitechu, jednak nie udaje jej się oddać celnego strzału. Wałbrzyszanki walczą do samego końca, jednak nie udaje się już odzyskać prowadzenia. AZS PWSZ ostatecznie remisuje z Mitechem 2:2.

Wałbrzyszanki po raz trzeci z rzędu po dobrej pierwszej połowie, w drugiej, mimo przewagi na boisku, prezentują się już gorzej i tracą wypracowane wcześniej prowadzenie. Strata drugiego gola, po rzucie karnym, przypominała nieco końcówkę spotkania – również przy Ratuszowej – z Radomiem, kiedy to jednak udało się uratować komplet punktów. Dziś tyle szczęścia AZS PWSZ już nie miał i musiał ponownie zadowolić się tylko jednym punktem, a tym samym stracił szansę na wejście do pierwszej trójki i odsunięcie się nieco od piłkarek z Sosnowca. Kolejna szansa na wygraną za tydzień we Wrocławiu, w derbowym starciu z miejscowym AZS.

W pozostałych meczach: Czarni – Medyk 0:3, Olimpia – Biała Podlaska 1:1, Górnik – AZS 1:0, SMS – UJ 1:0, Unifreeze – Czwórka 0:1.