Czwarty komplet trafił na wałbrzyskie konto

Już za tydzień najwyższy kobiecy szczebel ligowy czeka przerwa w zmaganiach, w czasie której swoje mecze eliminacji MŚ zagra reprezentacja Polski. Zanim jednak kadra, ekstraliga po raz czwarty w nowym sezonie wybiegnie na boiska. Po dwóch udanych starciach z dobrze znanymi rywalami oraz zaciętym i wygranym pojedynku w zeszłym tygodniu w Katowicach, tym razem na Ratuszowej AZS PWSZ podejmie drugiego z tegorocznych beniaminków, Polonię Poznań. Rywalki obecnie zamykają ligową tabelę i nadal nie zdobyły ani jednego punktu. Jak zakończy się starcie z outsiderem?

AZS PWSZ zaczyna w składzie: Sapor, Mesjasz, Kędzierska, Szewczuk, Rędzia, Kuciewicz, Zając, Dereń, Rozmus, Miłek, Fabova.

Na rezerwie znalazły się: Piątek, Głowacka, Rapacka, Głąb, Zawadzka.

 

Dość zaskakująco dla wałbrzyskich akademiczek rozpoczyna się dzisiejsze spotkanie. Już w 2. minucie akcja gości i po strzale z około 40m piłkę z bramki musi wyjmować Sapor. Nad Ratuszową trochę wieje i Polonia gra z wiatrem. Wałbrzyszanki szybko nadrabiają stratę, 4. minuta i po strzale Mesjasz piłka w zamieszaniu odbija się od słupka i wpada do bramki – 1:1.

AZS PWSZ po golu zaczyna zyskiwać coraz widoczniejszą przewagę na murawie, brakuje jednak dokładności i celności przy kolejnych atakach na bramkę Polonii. 25 minut gry za nami i wałbrzyszanki miały już pięć rzutów rożnych, żadnego jednak nie udało się zamienić na trafienie. Ostatni kwadrans nie schodzimy z połowy gości, jednak nasza gra jest nieco za wolna i strzały są blokowane.

AZS PWSZ mimo przewagi, bardzo się męczy, szukając okazji na bramkę dająca prowadzenie. Nie potrafimy stworzyć dogodnej akcji, gramy dużo górnych piłek. W międzyczasie dwa rzuty wolne dla Wałbrzycha – Rędzia trafia w mur, a strzał Miłek bramkarka wybija. 42. minuta i trzeci rzut wolny przynosi upragnione prowadzenie. Strzał Rędzi z 22m leci nad murem i wpada prosto do siatki. W końcówce szansę sam na sam miała jeszcze Fabova. Ostatecznie do przerwy AZS PWSZ prowadzi 2:1.

Na dzisiejszym meczu obecny jest selekcjoner kadry seniorek Miłosz Stępiński. Po przerwie oba zespoły wychodzą bez zmian. AZS PWSZ już w pierwszej akcji miał okazję na podwyższenie wyniku. Strzał Mesjasz trafił jednak w poprzeczkę. Wałbrzyszanki utrzymują widoczną przewagę, jednak nadal brakuje dokładności pod bramką Polonii. Poznań natomiast zaczyna coraz śmielej atakować, Sapor skutecznie jednak broni strzały.

Po kilku dobrych minutach gry AZS PWSZ ponownie zaczyna dość mocno się męczyć. Polonia zaś stara się szukać okazji pod wałbrzyską bramką. Po wielu próbach, w 73. minucie nareszcie udaje się trafić po raz trzeci. Strzał Rędzi z około 10m, jeszcze odbija się i rykoszetem wpada do bramki, zaskakując golkiperkę gości. Po chwili pierwsza zmiana, za Miłek wchodzi Głąb.

Wałbrzyszanki ponownie zaczynają łapać dobry rytm gry i atakować bramkę Poznania. 80. minuta i ładna akcja naszych piłkarek, podanie pod bramkę i Fabova z około 5m trafia do siatki. Dwie minuty później wynik na 5:1 podwyższa drugim trafieniem w dzisiejszym meczu Mesjasz. W międzyczasie druga zmiana, za Rozmus wchodzi Głowacka. Końcówka spotkania należy już wyłącznie do gospodyń, które próbują jeszcze szukać okazji na kolejne strzały. Ostatecznie AZS PWSZ na Ratuszowej pokonuje Polonię 5:1.

 

Po dzisiejszym meczu powołanie do reprezentacji Polski na mecze z Białorusią i Szwajcarią otrzymała Małgorzata Mesjasz, natomiast do reprezentacji Słowacji na mecze z Norwegią i Irlandią Północną powołana została Klaudia Fabova.

Spotkanie z drugim z tegorocznych beniaminków okazało się nieco trudniejsze niż można było zakładać. I nie chodzi tu o grę Poznania, a o to co na murawie prezentował AZS PWSZ. Wałbrzyszanki mimo przewagi przez całe spotkanie, miały problemy z dokładnymi strzałami i skutecznością pod bramką gości. Nie uniknęły też niepotrzebnych błędów. Patrząc momentami na grę AZS PWSZ, można było wywnioskować, że nasze piłkarki po prostu się męczyły. Na szczęście na czas wałbrzyszanki się obudziły i zdołały wywalczyć nie tylko czwartą wygraną, ale również „podreperować” bilans bramkowy. Obecnie mamy tyle samo punktów co Medyk i bramki gorsze o siedem. Teraz przed nami dwa tygodnie przerwy w rozgrywkach, a po przerwie AZS PWSZ w Sosnowcu zmierzy się z Czarnymi.

W pozostałych meczach: Olimpia – SMS 0:7, Medyk – Czarni 5:0, Mitech – Biała Podlaska 0:0, AZS – GKS 0:0, Górnik – UJ 4:0.