Udana domowa inauguracja pozwala AZS PWSZ utrzymać się w ligowej czołówce

Skuteczna i bardzo udana wyjazdowa inauguracja oraz pierwszy komplet punktów w sezonie 2018/2019 już zaliczone. Teraz czas na równie dobry start AZS PWSZ przed wałbrzyską publicznością. Jako pierwszy w nowej serii rozgrywek na Stadion 1000-lecia przyjechał piąty w poprzednim sezonie SMS Łódź. Dotychczas zespoły na najwyższym szczeblu spotykały się sześciokrotnie, z czego wałbrzyszanki wygrały pięć razy (w tym 5:0 w maju br również na Ratuszowej) i raz zremisowały. Czy dziś uda się przedłużyć ten bilans?

AZS PWSZ wychodzi w składzie: Sapor, Szewczuk, Mesjasz, Zawadzka, Kędzierska, Zając, Kuciewicz, Dereń, Rapacka, Miłek, Fabova.

Na rezerwie znalazły się: Piątek, Ostrowska, Głowacka, Rozmus, Rędzia, Kowalczyk, Głąb.

W zespole z Łodzi występuje zaś była wałbrzyska piłkarka, Katarzyna Konat.

Przed spotkaniem na murawie odbyła się prezentacja wszystkich wałbrzyskich zawodniczek. Natomiast nasze futsalistki odebrały z rąk Prezydenta Romana Szełemeja gratulacje oraz podziękowania za IV miejsce na EIS 2018 w Coimbrze (Portugalia).

 

Pierwsze minuty inauguracyjnego spotkania przebiegają na dość wyrównanym poziomie. Oba zespoły szukają swoich szans na celne strzały. SMS miał już rzut rożny, strzał na bramkę został jednak wybity. 10. minut gry za nami i nadal bez bramek. Wałbrzyszanki próbują strzelać, jednak piłka zostaje zablokowana. Zamieszanie pod bramką Łodzi i przed szansą Zając, jednak piłka ostatecznie wybita.

Wałbrzyszanki starają się zyskać choć trochę przewagi na murawie. Rzut rożny dla Wałbrzycha, dośrodkowanie Dereń i Miłek nie zdołała trafić do bramki. W 22. minucie żółtą kartkę za faul na Fabovej w polu karnym ogląda Konat i rzut karny dla AZS PWSZ. Mesjasz podchodzi do piłki i pewnie jedenastkę zamienia na bramkę – 1:0. AZS PWSZ po bramce zaczyna zyskiwać lekką przewagę.

Warto wspomnieć, że dzisiejszy mecz z trybun Stadionu 1000-lecia ogląda selekcjoner kadry seniorek Miłosz Stępiński. Przed szansą Dereń, jednak strzał Dominiki leci nad poprzeczką. SMS szuka swojej szansy, strzał na wałbrzyską bramkę i Sapor broni. W 43. minucie rzut wolny dla gospodyń, dośrodkowanie Miłek i goście wybijają piłkę na aut. Po aucie ponownie piłka zostaje wybita. Ostatecznie AZS PWSZ do przerwy prowadzi z SMS 1:0.

Mecz z trybun stadionu przy Ratuszowej ogląda ponad 300 widzów. Po przerwie w obu zespołach po jednej zmianie. Do gry wchodzi Ostrowska za Zawadzką, to ligowy debiut Karoliny w wałbrzyskich barwach. Pierwsze minuty drugiej połowy to kilka zdecydowanych akcji SMS. Sapor jednak skutecznie broni. 54. minuta akcja Wałbrzycha, zagranie Miłek na dłuższy słupek i Dereń dobija piłkę głową – 2:0.

Goście z Łodzi nie przestają atakować wałbrzyskiej bramki. W 63. minucie Osińska w zamieszaniu pod naszą bramką pokonuje Sapor. AZS PWSZ prowadzi 2:1. Gospodynie chcą szybko odskoczyć, jednak kolejne strzały mijają bramkę Łodzi. Do końca meczu pozostało około 20 minut, akcja AZS PWSZ i strzał Fabovej obok słupka. Jeszcze rzut wolny dla Wałbrzycha i nie udaje się po raz trzeci pokonać bramkarki Łodzi.

Wałbrzyszanki odbierają piłkę pod własną bramką i Miłek rusza z akcją, przebiega prawie pół boiska i dopiero w polu karnym zostaje zablokowana. Po chwili druga zmiana w AZS PWSZ, wchodzi Głąb za Rapacką. Około 5 minut do końca regulaminowego czasu gry i rzut rożny dla AZS PWSZ. Piłka jednak nie trafia do bramki. Kolejne zmiany, schodzą Kuciewicz i Fabova, na boisku pojawiają się Rozmus i Kowalczyk. Wałbrzyszanki jeszcze starają się w końcówce podwyższyć prowadzenie. I kolejny debiut w AZS PWSZ, za Dereń wchodzi Głowacka. Ostatecznie bramek już nie oglądamy i AZS PWSZ wygrywa z SMS 2:1.

 

Wałbrzyskie akademiczki utrzymują dobrą passę i zgarniają drugi komplet punktów w nowym sezonie, tym samym utrzymując się w ekstraligowej czołówce (przesuwamy się tylko na drugą pozycję, bo Czarni mają lepszy bilans bramek – 8:0, a my 8:1). Dzisiejsza wygrana jest już szóstym zwycięstwem w starciach z piłkarkami z Łodzi. Po pierwszej połowie, kiedy to AZS PWSZ miał widoczną przewagę i spokojnie prowadził grę, w drugiej gra wyrównała się i SMS zaczął intensywniej atakować, co zmusiło nasz zespół do częstszej obecności pod własną bramką oraz skuteczniejszej obrony. I właśnie jedno z potknięć wałbrzyskiej defensywy wykorzystały łodzianki do zdobycie bramki kontaktowej. Za tydzień AZS PWSZ jedzie do Katowic na spotkanie z beniaminkiem GKS.

W pozostałych meczach: UJ – Czarni 0:4, AZS – Olimpia 1:1, Mitech – Polonia 6:3, Medyk – GKS 3:1. Natomiast mecz Górnika z Białą Podlaską został przełożony na inny termin, ze względu na grę Łęcznej w LM.