Sobotni mecz z beniaminkiem to gra o pozycję lidera

Po raz pierwszy AZS PWSZ może zostać liderem ekstraligi. Stanie się tak jak nasz zespół wygra w najbliższej kolejce z beniaminkiem Czwórką Radom. Wałbrzyszanki mają na tyle wysoki bilans bramkowy, że rywale, którzy są za AZS PWSZ, nawet po swoich zwycięstwach nas nie miną w tabeli. A wszystko dlatego, że nie gra w weekend Medyk Konin, który w tym czasie rozgrywa turniej eliminacyjny Ligi Mistrzyń w Irlandii i swój mecz z AZS Wrocław przełożył na 6.09. Z kolei Górnik Łęczna, który ma także tyle samo punktów, co wałbrzyszanki gra trudny mecz i raczej nie wygra go różnicą sześciu bramek. Stąd wielka szansa AZS PWSZ na objęcie prowadzenia w ekstralidze.

AZS PWSZ gra po raz drugi z beniaminkiem, ale nie będzie to taki spacerek, jaki przytrafił się naszemu zespołowi w Górznie. Tam było łatwo i przyjemnie, AZS PWSZ wygrał aż 9:0, czym ustanowił swój rekord wysokości zwycięstwa w ekstralidze. A nawet w historii meczów na szczeblu II ligi, I ligi i ekstraligi, bo wcześniej w meczach ligowych tak wysoko nie wygrywał. Czwórka Radom do tej pory raz wygrała (2:1 w Żywcu), raz zremisowała (u siebie z AZS Wrocław 1:1) i raz przegrała (u siebie z AZS UJ Kraków 0:3). Będzie więc wymagającym rywalem dla wałbrzyszanek, które absolutnie nie mogą go zlekceważyć. Kibice bardzo liczą na wygraną i na widok z góry na całą ligę, który w sobotę może stać się faktem…