Wizyta w Żywcu okazała się bardzo owocna

Trzytygodniowa reprezentacyjna przerwa już zakończona i czas wracać na ostatni etap ligowych zmagań w zasadniczej części trwającego sezonu. Do zakończenia zmagań w najdłuższej części sezonu ekstraligowym piłkarkom pozostały cztery kolejki, które rozegrane zostaną na przestrzeni najbliższych trzynastu dni. AZS PWSZ ostatnią prostą rozpoczynają od wyjazdowego spotkania z jedenastym w tabeli Mitechem. Jeśli chodzi o dotychczasowe spotkania, wałbrzyszanki wygrały pięć, jedno zremisowały i dwa przegrały. Jesienią na Ratuszowej nasz zespół rozbił rywalki aż 5:0. Czy dzisiaj w Żywcu również uda się ustrzelić tak wysoki wynik?

AZS PWSZ wychodzi w składzie: Sapor, Pluta, Zawadzka, Mesjasz, Szewczuk, Rapacka, Dereń, Rozmus, Głąb, Miłek, Fabova.

Na rezerwie znalazły się: Piątek, Kędzierska, Ostrowska, Rędzia, Zając, Zańko, Głowacka.

Gramy na innym boisku niż podczas poprzednich wizyt, na stadionie Górala Żywiec.

 

W Żywcu pogoda bardzo wiosenna, około 15 stopni na plusie. Na trybunach nieco ponad 100 widzów. Wałbrzyszanki od pierwszych minut starają się trzymać połowy Mitechu i szukać okazji na celne strzały. W pierwszym kwadransie AZS PWSZ miał dwie dobre okazje na otwarcie wyniku, jednak piłka jak na razie jedynie mija bramkę Żywca. Gospodynie jak na razie bez zagrożenia pod bramką Sapor.

Przewaga wałbrzyszanek jeszcze bardziej wzrasta, Mitech prawie nie opuszcza swojej połowy. Dwa rzuty rożne dla AZS PWSZ, pod bramką brakuje jednak skutecznego wykończenia. 24. minuta i dośrodkowanie z prawej strony, Fabova przepuszcza piłkę, która trafia do Miłek. Klaudia tylko przykłada nogę i kieruje piłkę do siatki. Gol jeszcze bardziej pobudza wałbrzyszanki, które szybko próbują podwyższyć.

AZS PWSZ nie odpuszcza ataków na bramkę Żywca. 31. minuta i mamy kolejny rzut rożny dla gości. Dośrodkowanie pod bramkę, w zamieszaniu piłka trafia do Miłek, która dość przypadkowo przelobowuje bramkarkę Mitechu. Kolejny atak gości i w 38. minucie Głąb podwyższa na 3:0. W końcówce wałbrzyszanki spokojnie kontrolują przebieg gry i ostatecznie do przerwy prowadzą 3:0.

Po przerwie wałbrzyszanki wychodzą bez zmian. Pierwsze minuty drugiej części meczu bardzo podobne do tych sprzed przerwy. AZS PWSZ cały czas na wyraźną przewagę na boisku i stara się trzymać połowy gospodyń. 58. minuta i mamy czwartą bramkę dla Wałbrzycha, tym razem strzałem zza pola karnego rezultat spotkania podwyższa Fabova. Na rozgrzewkę udała się cała nasza ławka rezerwowych.

Ponad godzina gry za nami i pierwsza zmiana w AZS PWSZ, schodzi Pluta i wchodzi Zańko. Po chwili groźnie faulowana zostaje Dereń i potrzebna jest pomoc medyczna. Dominika przy próbie wyprowadzenia akcji została uderzona przez rywalkę w kolano. Niewykluczone, że Dominika będzie musiała udać się do szpitala i nie zobaczymy jej już w tym sezonie. W jej miejsce weszła Rędzia.

Ponad 10 minut trwała przerwa po kontuzji Dominik Dereń, która pojechała już do szpitala. Wracamy do gry i kolejna zmiana w AZS PWSZ, wchodzi Zając za Rozmus. W 75. minucie Zając podwyższa prowadzenie na 5:0. Chwilę później kolejne zmiany – wchodzą Kędzierska i Ostrowska za Rapacką i Głąb. W doliczonym czasie gry bramkę honorową zdobywają gospodynie, Sapor za bardzo wyszła z bramki i piłka zdołała ją przelobować. Ostatecznie AZS PWSZ pokonuje Mitech 5:1.

 

W pozostałych meczach: UJ – AZS 3:0, Polonia – GKS 1:6, Biała Podlaska – Olimpia 2:3, Czarni – SMS 4:0, Medyk – Górnik 2:4.

Bardzo dobre spotkanie w wykonaniu wałbrzyskich akademiczek. AZS PWSZ nie tylko po raz kolejny pokazał dobrą grę, ale również podreperował bilans bramkowy, a to może być ważne przy układzie tabeli. Wałbrzyszanki obecnie do miejsc dwa i trzy tracą zaledwie trzy punkty. Jest więc jeszcze szansa na wejście do ścisłej czołówki. AZS PWSZ od pierwszych minut nie miał najmniejszego problemu z zyskaniem kontroli nad przebiegiem meczu, jedynie pierwsze próby strzałów mijały bramkę rywalek. Na szczęście jak raz udało się trafić, kolejne gole przyszły już łatwiej. Wygrana nie cieszy jednak tak jak powinna, bo niestety z Żywca AZS PWSZ wraca osłabiony po kontuzji Dominiki Dereń. A przed wałbrzyskimi piłkarkami teraz dwa ciężkie domowe starcia – w najbliższy czwartek (18.04) z Medykiem oraz w następną środę (24.04) z Górnikiem.