Po raz trzeci z rzędu bardzo udany początek ekstraligowego sezonu zaliczają wałbrzyskie brązowe medalistki

Po dwóch miesiącach przerwy oraz miesiącu intensywnych przygotowań, AZS PWSZ – z kilkoma nowymi zawodniczkami w składzie – rozpoczyna kolejny sezon gry na najwyższym kobiecym szczeblu ligowym w kraju. Wałbrzyszanki, podobnie jak rok temu, za główny cel stawiają sobie miejsce w czołówce ekstraligi oraz stawienie czoła głównym konkurentkom do medali – Medykowi, Górnikowi czy Czarnym. W pierwszym spotkaniu sezonu 2017/2018 AZS PWSZ w Szczecinie zmierzy się z siódmą po poprzednich rozgrywkach Olimpią. W dotychczasowych meczach wałbrzyszanki dwa razy wygrały u siebie oraz dwa razy zremisowały w Szczecinie. Czy dziś uda się przełamać?

AZS PWSZ wychodzi w składzie: Dąbek, Szewczuk, Gradecka, Mesjasz, Kędzierska, Siwińska, Rędzia, Dereń, Ratajczak, Miłek, Kowalczyk.

W pierwszej „11” mamy dziś cztery nowe zawodniczki wraz z bramkarką.

Kiepski początek meczu dla wałbrzyszanek. Pierwsza akcja Olimpii, Dąbek się zawahała i … od 20 sekundy przegrywamy 0:1. Po chwili Miłek starał się wyrównać, ale bramkarka gospodyń skutecznie interweniowała. 12. minuta, dwa rogi z rzędu dla AZS PWSZ i Mesjasz strzałem głową doprowadza do wyrównania. Wałbrzyszanki cały czas utrzymują lekką przewagę.

Zacięta walka na murawie. Olimpia rusza z kolejną akcją, strzał Ratajczyk z około 20m i Dąbek po raz kolejny nie zdołała sięgnąć piłki. Przegrywamy 1:2. Szybka kontra wałbrzyszanek, Siwińska wpada w pole karne i posyła piłkę obok bramkarki. Remis 2:2. AZS PWSZ cały czas szuka okazji na wyjście na prowadzenie, jednak kolejne strzały albo mijają bramkę albo zostają skutecznie bronione.

Bardzo dobrze spisuje się bramkarka gospodyń, większość strzałów oddanych przez nasze zawodniczki zostaje skutecznie wyłapane. Wałbrzyszanki nie przestają atakować i szukać okazji na wyjście na prowadzenie. W końcówce przewagę nadal miał AZS PWSZ, jednak mimo kilku prób nie udało się już zmienić wyniku. Do przerwy na tablicy wyników remis 2:2.

Po przerwie jedna zmiana w Wałbrzychu, za Kowalczyk pojawia się Zańko. Wałbrzyszanki zaczynają zdecydowanie lepiej niż na początku meczu. Cały czas mamy widoczną przewagę na boisku, jednak brakuje skutecznego wykończenia wypracowanych akcji. Kolejne próby strzałów kończą się podobnie jak wcześniej – w rękach golkiperki Olimpii.

Godzina gry za nami, faul Ratajczak i Sabina ogląda żółtą kartkę. Po chwili, w 62. minucie błąd Olimpii, piłka po wyrzucie z autu trafia do Dereń, która bez problemów umieszcza ją w bramce Szczecina. Prowadzimy 3:2. Gra nieco się wyrównuje i gospodynie zaczynają atakować. Na 20 minut przed końcem druga zmiana w AZS PWSZ, za Rędzie wchodzi Głąb.

Wałbrzyszanki starają się podwyższyć prowadzenie, ale strzał Miłek po rzucie wolnym trafia prosto w mur. Olimpia rusza z kontrą, rywalki zostają jednak zablokowane przez wałbrzyską obronę. Szansa naszego zespołu na kolejne trafienie, piłka jednak trafia w bramkarkę Olimpii. 86. minuta i Głąb przelobowuje bramkarkę i podwyższa prowadzenie, a dwie minuty później wynik spotkania ustala Miłek. Do gry za Miłek wchodzi jeszcze Pluta, a za Dereń Jędras. Ostatecznie wałbrzyszanki wygrywają 5:2.

Mimo przewagi na boisku przez większość spotkania, dopiero w ostatnich 30 minutach wałbrzyszanki odblokowały się i zdołały wyjść na prowadzenie, którego nie oddały do samego końca. Wygrana bardzo cieszy – szczególnie, że do tej pory w Szczecinie to się AZS PWSZ nie udało. Bardzo dobrze w dzisiejszym meczu zaprezentowały się nowe zawodniczki – Szewczuk, Siwińska, Głąb czy Zańko. Miejmy nadzieję, że w kolejnych meczach będziemy oglądać równie dobrą postawę naszego zespołu oraz podobną skuteczność. Za tydzień AZS PWSZ zainauguruje sezon przy Ratuszowej meczem z Czarnymi Sosnowiec.

W pozostałych sobotnich meczach: SMS Łódź – Górnik Łęczna 1:1, Medyk Konin – AZS Biała Podlaska 6:0, Czarni Sosnowiec – AZS Wrocław 3:1, Unifreeze Górzno – Mitech  Żywiec 0:0, Czwórka Radom – AZS UJ Kraków 0:3.