Wałbrzyskie akademiczki zimę spędzą poza podium

Po trzynastu, w większości udanych spotkaniach, wałbrzyskie piłkarki po raz ostatni w 2017 roku wybiegają dziś na ekstraligową murawę i na zakończenie tegorocznych zmagań przed własną publicznością zmierzą się z jedenastym w tabeli Unifreeze. Tegoroczny beniaminek z Górzna przez większość jesieni przegrywał wszystkie mecze i plasował się na samym końcu tabeli, w ostatnich tygodniach jednak zaczął łapać lepszą passę i zbierać punkty. Dzisiejszy mecz będzie więc pewnie trudniejszy od sierpniowego spotkania wyjazdowego, ale miejmy nadzieję, że AZS PWSZ bez problemów zatrzyma komplet. Czy tak się stanie?

AZS PWSZ zaczyna w składzie: Urbańska, Szewczuk, Mesjasz, Siwińska, Dereń, Kędzierska, Głąb, Klepatska, Ratajczak, Rapacka, Gradecka.

Na rezerwie znalazły się: Aszkiełowicz, Pluta, Kowalczyk, Zawadzka.

W dzisiejszym meczu, oprócz piłkarek kontuzjowanych, brakuje dwóch zawodniczek z podstawowego składu – Andżelika Dąbek jest na kadrze futsalu i zastąpiła ją w bramce Patrycja Urbańska, a Anna Rędzia dostała dwa mecze kary za czerwoną kartkę z Sosnowca.

Mecz z trybun ogląda około 50 widzów. Wałbrzyszanki od początku ruszają do ataku i cały czas nie opuszczają połowy Unifreeze. Jak na razie jednak brakuje dokładności pod bramką. W pierwszych minutach mieliśmy już rzut rożny, jednak strzał głową niecelny. Kolejne próby strzałów wałbrzyszanek również są albo zbyt lekkie albo mijają bramkę Górzna.

Pierwszy kwadrans za nami, nadal bez bramek. Około 20 minuty sytuacja AZS PWSZ zaczyna się komplikować, Urbańska źle wybija piłkę, rywala próbuje strzelać i Patrycja dotyka piłki poza polem karnym i ogląda czerwoną kartkę. Mecz kończyć będziemy w „10”, a w bramce stanęła Kędzierska. Gospodynie cały czas mają przewagę na murawie i więcej z gry, jednak strzały na bramkę nadal bardzo niedokładne.

Mimo widocznej przewagi na boisku i w dużej mierze gry na połowie rywalek, AZS PWSZ cały czas ma duży problem ze stworzeniem dokładnej akcji podbramkowej. W 34 minucie strzał Unifreeze, Kędzierska skutecznie wybija na słupek, dobitka gości i piłka leci pod poprzeczkę. Przegrywamy 0:1. Rapacka miała okazję sam na sam, jednak trafiła w bramkarkę. W samej końcówce jeszcze akcja wałbrzyszanek, piłka trafia do Rapackiej, podanie do Gradeckiej, która strzela do pustej bramki. Do przerwy na Ratuszowej 1:1.

Po przerwie na boisku za Rapacką pojawia się Aszkiełowicz. AZS PWSZ ponownie zaczyna połowę pewnie i już w pierwszych minutach mamy dwie dobre sytuacje strzeleckie, jednak bez trafienia. Unifreeze obecnie jakby nieco zwolniło i jak na razie nie stwarza jakiś groźnych akcji pod naszą bramką. Kolejna szansa AZS PWSZ, Dereń podała z lewej strony, piłka trafiła do Gradeckiej, która z bliska trafiła w bramkarkę.

Górzno zaczyna się dość mocno i szczelnie bronić. Wałbrzyszanki cały czas próbują przebić się przez mur stworzony pod bramką rywalek. Coraz większe zamieszanie w polu karnym Unifreeze. Goście wybijają piłkę, która trafia do Gradeckiej, strzał Karoliny jednak tylko dotyka poprzeczki. Kolejna zmiana w AZS PWSZ, Kowalczyk za Klepatską. Przed szansą na strzał była Dereń, piłka jednak została zablokowana.

W ostatnim kwadransie gra obu zespołów zaczyna zwalniać. Wałbrzyszanki skutecznie blokują pojedyncze akcje gości, a same nadal próbują przebić się pod mocno strzeżoną bramkę Górzna. Do końca regulaminowego czasu gry mniej więcej 5 minut, w AZS PWSZ trzecia zmiana – za Głąb wchodzi Pluta. Wałbrzyszanki nadal mają widoczną przewagę, jednak brakuje cały czas skutecznego wykończenia akcji. Mecz potrwa dłużej o 4 minuty. W końcówce niewiele się już dzieje. Ostatecznie AZS PWSZ remisuje z Unifreeze 1:1.

Dość nieoczekiwany okazała się przebieg ostatniego w tym roku ligowego meczu AZS PWSZ. Wałbrzyszanki będąc faworytkami spotkania, przez większość czasu miały bardzo duże problemy z wypracowaniem dogodnych podbramkowych sytuacji i celnym oddaniem strzału. Dodatkowo jeszcze ponad godzinę musiały grać w osłabieniu. Monika Kędzierska w kilku momentach dobrze spisywała się między słupkami, a przy stracie bramki nie miała wiele do powiedzenia. Wałbrzyszanki ligowy rok kończą podziałem punktów i na kolejną szansę na komplet będą musiały poczekać do marca. Natomiast już w najbliższą środę w Jeleniej Górze AZS PWSZ zmierzy się z miejscowym Orlikiem w Pucharze Polski.

W pozostałych meczach: UJ – Biała Podlaska 3:3, AZS – Czwórka 2:1, Medyk – Mitech 4:1, Górnik – Olimpia 10:0, SMS – Czarni 0:1.