W miniony weekend nasz zespół rozegrał kolejny mecz w Ekstralidze, który niestety zakończył się porażką 0:1. O wyjeździe do Krakowa rozmawialiśmy z zawodniczką AZS PWSZ Oliwią Rapacką – zapraszamy do lektury!

Witaj. Duża przewaga, kilkanaście rzutów rożnych, sytuacje bramkowe, ale to rywalki okazały się lepsze. Jak ocenisz ten mecz? Czy to AZS UJ zagrał tak dobrze w obronie, czy też jednak bardziej do siebie możecie mieć pretensje o to, że po raz pierwszy w tym sezonie nie udało Wam się trafić do siatki?

Witam. Uważam, że bardziej mamy do siebie pretensje za to, że nie zdobyłyśmy nawet punktu w tym meczu, ponieważ straciłyśmy bramkę po rzucie różnym, chociaż dobrze wiedziałyśmy, że ten rzut różny właśnie tak zostanie rozegrany. Na dodatek miałyśmy kilka sytuacji, dzięki którym mogłyśmy zdobyć bramkę, niestety tak się nie stało, szczęście nam nie dopisywało i wróciłyśmy z Krakowa bez punktu.

Do tej pory w spotkaniach o punkty z zespołem z Krakowa AZS PWSZ nigdy jeszcze nie przegrał. Czy przeciwniczki tym razem zaskoczyły Was czymś, czego się nie spodziewałyście?

To prawda, z Krakowem jeszcze nigdy nie przegrałyśmy i tym razem to my prowadziłyśmy grę, lecz przez chwilę dekoncentracji musiałyśmy uznać wyższość UJ. Zespół z Krakowa grał tak, jak się tego spodziewałyśmy – dużo futsalowych zachowań, dobra gra techniczna, więc raczej niczym nas nie zaskoczyły.

Czy zgodzisz się z tym, że czasami w roli faworyta gra się dużo trudniej? Często niżej notowane zespoły mierząc się z AZS PWSZ koncentrują się na obronie dostępu do bramki i mocno utrudniają Wam zadanie stawiając podwójne zasieki – tak było m.in. w meczu z AZS PSW Biała Podlaska.

Zgadzam się. Od faworyta zawsze dużo się wymaga, stawia mu się zawsze wyższą poprzeczkę i tak było z nami w dwóch ostatnich meczach. Zdecydowanie postawiono nas w roli faworyta, co dodało nam jeszcze większej presji na wygraną, z którą bardzo ciężko się gra.

Mimo porażki z AZS UJ póki co AZS PWSZ spisuje się w Ekstralidze dobrze i nie traci kontaktu z pierwszą trójką. A czy Ty jesteś zadowolona z postawy drużyny? I co wymaga jeszcze poprawy w grze zespołu, aby mógł on skutecznie włączyć się do walki o medale?

Jestem zadowolona z postawy drużyny. Mamy młody, ambitny zespół i na pewno jeszcze nie raz sprawimy niespodziankę. Musimy poprawić skuteczność, żeby wszystkie sytuacje kończyły się bramkami.

Grasz już w Wałbrzychu drugi sezon – jak podsumowałabyś ten okres Twojej przygody z piłką?

Bardzo dobrze czuję się w tej drużynie. Mocno przepracowałam ten czas odkąd tu jestem, zdobyłam większe doświadczenie i dlatego ciesze się, że trafiłam do tej drużyny.

Przed Wami przerwa na mecze reprezentacji Polski – czy trener zaplanował coś dla Was na najbliższe 2 weekendy, podczas których nie będziecie grać meczów w Ekstralidze? Czy też macie wolne, a jeżeli tak, to jak zamierzasz spędzić ten czas?

Mamy wolne, to będzie dobry czas na odpoczynek i regenerację. Zamierzam również odwiedzić rodzinne strony.

Po przerwie na kadrę zmierzycie się z Mitechem Żywiec. Co wiesz o tym zespole?

Mitech to zespół bardzo waleczny, który potrafi ukraść punkty, co pamiętamy z zeszłego sezonu i nie możemy go zlekceważyć.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w dalszej części sezonu.