W bardzo dobrych nastrojach wałbrzyszanki kończą pierwszy miesiąc zmagań w 2018

Po środowym podziale punktów z krakowskimi akademiczkami w Wałbrzychu, AZS PWSZ na ostatni przed reprezentacyjną przerwą mecz ligowy wybrał się do Żywca. Jak pamiętamy z poprzednich sezonów, wałbrzyszankom na boisku rywalek do tej pory grało się różnie – dwa kata temu oba mecze w Żywcu przegrały, a w poprzednim sezonie wygrały aż 5:0. Dziś liczymy na powtórkę tego zeszłorocznego rezultatu. Czy AZS PWSZ uda się zrobić prezent swoim kibicom?

Zaczynamy w składzie: Klimek, Szewczuk, Zawadzka, Mesjasz, Aszkiełowicz, Siwińska, Rędzia, Ratajczak, Dereń, Rozmus, Rapacka.

Na rezerwie znalazły się: Krajewska, Kędzierska, Klepatska, Maciukiewicz, Głąb, Kowalczyk, Pluta.

Dzisiejsze spotkanie zagrały na boisku w Żywcu, gdzie mimo odśnieżenia, murawa cały czas jest dość grząska, co może utrudniać grę obu zespołom.

 

AZS PWSZ dobrze rozpoczyna spotkanie w Żywcu i już w 5. minucie wychodzi na prowadzenie. Rzut rożny dla naszego zespołu, zamieszanie w polu karnym Mitechu i Zawadzka posyła piłkę do bramki. W kolejnych minutach wałbrzyszanki spokojnie prowadzą grę i szukają okazji na kolejne trafienia. Gospodynie jak na razie nie zagroziły bramce pilnowanej przez Klimek.

Do Żywca z zespołem pojechała mała grupka wałbrzyskich kibiców, która dopingiem wspiera nasze piłkarki. Pierwszy kwadrans gry za nami. AZS PWSZ ma widoczną przewagę na boisku i cały czas próbuje atakować bramkę Mitechu. Kilka strzałów z dystansu naszych piłkarek nie przynosi jednak zmiany wyniku. Mitech również bez jakiś dobrych akcji pod wałbrzyską bramką.

Coraz większa przewaga AZS PWSZ nie przekłada się jednak na kolejne celne strzały. Bardzo udana końcówka pierwszej części meczu w wykonaniu wałbrzyskich akademiczek. W 43. minucie, po bardzo ładnej akcji, strzałem głową piłkę w bramce umieszcza Mesjasz. Chwilę później gospodynie tracą piłkę przy wznawianiu gry i błąd ten skutecznie wykorzystuje Rędzia. Do przerwy AZS PWSZ prowadzi 3:0.

Po przerwie jedna zmiana w AZS PWSZ, schodzi Aszkiełowicz i wchodzi Głąb. Od początku drugiej połowy wałbrzyszanki starają się utrzymywać przewagę sprzed przerwy i teraz chcą powtórzyć rezultat z Białej Podlaskiej. Gospodynie jednak nieco psują nam plany i w 48. minucie Mitech zdobywa bramkę. Prowadzimy 3:1. Kolejne próby strzałów AZS PWSZ omijają bramkę.

Ponad godzina gry za nami, AZS PWSZ nadal prowadzi dwoma bramkami. Jednak jak pamiętamy z jesiennych spotkań naszych piłkarek, dystans ten wcale nie jest bezpieczny… Musimy więc bardzo się pilnować. Tempo gry obecnie zdecydowanie wolniejsze niż przed przerwą. Po strzeleniu gola Mitech nie miał już jakiś groźniejszych sytuacji pod nasza bramką.

Zaczynamy ostatnie 10 minut regulaminowego czasu gry. Na boisku, mimo prób wypracowania kolejnych akcji, nie oglądamy już zbyt wielu okazji strzeleckich zarówno po stronie Wałbrzycha, jak i Żywca. AZS PWSZ stara się już pilnować dwubramkowego prowadzenia. W końcówce spotkania na murawie niewiele się już dzieje i wałbrzyszanki ostatecznie pokonują Mitech 3:1.

 

Mimo, że tym razem nie udało się zachować czystego konta, wałbrzyskie akademiczki spotkanie w Żywcu mogą w stu procentach zaliczyć do udanych. Choć warunki do gry nie do końca były dobre, AZS PWSZ szybko otworzył wynik spotkania, a następnie jeszcze przed przerwą zapewnił sobie komplet punktów, którego w drugiej części musiał tylko skutecznie pilnować.  Na cztery zagrane w 2018 roku mecze ligowe wałbrzyszanki wszystkie zakończyły z punktową zdobyczą, w tym trzy wyjazdowe za komplet. Najwyraźniej naszym piłkarkom lepiej gra się poza domem. Teraz ekstraliga udaje się na dwutygodniową przerwę, a zaraz po niej (14.04) wałbrzyskie akademiczki czekają domowe derby z Wrocławiem.

W pozostałych meczach: AZS – Górnik 1:6, Biała Podlaska – Olimpia 1:3, Czwórka – Unifreeze 1:4, UJ – SMS 1:1, Medyk – Czarni 0:3.