Rozwijają swoją działalność kluby ekstraligi kobiet oraz portal kobiecapilka.pl

Po pierwszej kolejce można obejrzeć na nim wszystkie bramki jakie padły w pięciu meczach (w szóstym padł remis 0:0). Mamy nadzieję, że tak będzie już po każdej kolejce. To także dla zawodniczek i trenerów dobry materiał szkoleniowy. Po pierwsze, jak uniknąć starty goli, a po drugie – jak zdobyć je w kolejnym meczu z kolejnym rywalem, który stracił gole w poprzedniej grze. Tych goli padło sporo, bo w sześciu meczach aż 22 (w ekstraklasie panów w 8 meczach tylko 14 goli). Najwięcej bramek było w meczu z udziałem naszej drużyny, bo w Szczecinie AZS PWSZ wygrał z Olimpią 5:2. Co ciekawe, dla naszej drużyny każdego gola zdobyła inna zawodniczka. Dla Julity Głąb był to nie tylko premierowy gol w ekstralidze, ale w ogóle premierowy występ na tym szczeblu. I chociaż w wałbrzyskich barwach zagrało po raz pierwszy kilka zawodniczek (Dąbek, Siwińska, Szewczuk, Kędzierska, Zańko, Głąb) to tylko dla tej ostatniej był to debiut na szczeblu ekstraligi. Z kolei dla Jolanty Siwińskiej mecz w Szczecinie był powrotem na „stare śmieci”, bowiem ta zawodniczka przed 7 laty debiutowała w najwyższej lidze właśnie w Szczecinie w zespole Pogoń Women. Teraz zaś strzeliła gola zespołowi z tego miasta, chociaż Olimpia nie jest prawnym następcą Pogoni Women. Teraz czekamy na debiut Joli przed wałbrzyską publicznością. I na jej gole na Stadionie Tysiąclecia.