Jeden krok dzieli wałbrzyszanki od medalu MP

Tegoroczne rozgrywki na najwyższym szczeblu kobiecym powoli zbliżają się do końca. Ekstraligowa dwunastka do zagrania ma jeszcze tylko po dwa spotkania, nim poznamy odpowiedzi na pytania kto będzie musiał opuścić ten szczebel, a kto ostatecznie znajdzie się na najniższym stopniu podium (pierwsze dwa miejsca prawdopodobnie się już nie zmienią). AZS PWSZ na zakończenie sezonu 2016/2017 przed wałbrzyską publicznością zmierzy się z innym zespołem akademickim – AZS Wrocław. Do tej pory wałbrzyszanki z wrocławiankami na własnym boisku w lidze nie wygrały. Czy dziś się to zmieni?

Wałbrzyszanki wychodzą w składzie: Antończyk, Aszkiełowicz, Mesjasz, Gradecka, Jelencic, Ratajczak, Pluta, Kowalczyk, Dereń, Miłek, Maciukiewicz.

Na ławce usiadły: Urbańska, Iwańczuk, Klepatska, Bezdziecka, Rędzia.

W składzie Wrocławia brakuje dziś bramkarki Bocian, Cichosz oraz Grabowskiej. Na trybunach około 200 widzów, w tym trener kadry Miłosz Stępiński, który przyglądać będzie się zwłaszcza Mesjasz z AZS PWSZ oraz Olszewskiej z AZS.

Zaczynamy mecz spokojnie i na wyrównanym poziomie. Pierwsze 10 minut bez okazji strzeleckich po obu stronach. Wałbrzyszanki zaczynają coraz częściej atakować i szukać okazji na celne strzały. 14. minuta rzut rożny dla AZS PWSZ, dośrodkowanie pod bramkę i Mesjasz głową kieruje piłkę w stronę bramki. Golkiperka z Wrocławia wybija i dopiero dobitka Gradeckiej daje nam prowadzenie 1:0. Wałbrzyszanki cały czas mają widoczną przewagę na boisku i starają się szukać kolejnych okazji na strzały. W około 10 minut AZS PWSZ miał cztery rzuty rożne, jednak wszystkie strzały naszych piłkarek zostały wybite przez gości. Wrocław dopiero w około 30. minucie oddał pierwszy celny strzał, bez problemów interweniowała Antończyk. Z trybun słychać bardzo głośny doping kibiców, który obecnie jest około 300. Dobra akcja strzelecka gospodyń. Miłek wpada pod bramkę i wycofuje piłkę do Jelencic, która strzela z 8m. Piłkę lecącą do bramki w ostatniej chwili wybija golkiperka Wrocławia. Wałbrzyszanki w końcówce jeszcze dwukrotnie próbowały pokonać bramkarkę gości, jednak bez skutku. W najlepszej sytuacji była Maciukiewicz, która jednak strzeliła nad bramką. Do przerwy AZS PWSZ prowadzi z Wrocławiem 1:0.

W pozostałych meczach grupy mistrzowskiej do przerwy: Górnik – Czarni 0:0, Medyk – SMS 5:1.

Po przerwie wychodzimy bez zmian. Teraz z wiatrem grać będą wrocławianki, co nieco może ułatwić grę. Pierwsza akcja po przerwie należy jednak do AZS PWSZ, ostatecznie źle zagrana piłka leci kawałek od bramki. Kolejne ataki gospodyń nie przynoszą nadal drugiego trafienia. Po akcji lewą stroną strzelała Dereń, ale piłka minęła jedynie słupek. AZS PWSZ nadal ma widoczną przewagę na murawie. Godzina gry za nami i pierwsza zmiana w AZS PWSZ, za Kowalczyk wchodzi do gry, po dłuższej nieobecności i leczeniu kontuzji, Rędzia. 64. minuta rzut wolny dla Wałbrzycha prawie z kornera i … Mesjasz z 8m pokonuje bramkarkę gości – 2:0. Chwilę wcześniej okazję miała Maciukiewicz, ale strzał okazał się niecelny. Zaraz po bramce okazja Miłek i strzał obok bramki. Wałbrzyszanki spokojnie rozgrywają piłkę i cały czas szukają jeszcze okazji na strzały. Wrocław nadal próbuje atakować, ale strzały nie są zbyt groźne. 82. minuta i kolejny stały fragment gry dla AZS PWSZ. Zagranie w pole karne i … Mesjasz po raz drugi podwyższa prowadzenie. W międzyczasie kolejne zmiany w Wałbrzychu, schodzą Dereń i Jelencic, a wchodzą Bezdziecka i Iwańczuk. W końcówce jeszcze groźny atak wrocławianek, Antończyk jednak ratuje sytuację oraz kolejna zmiana u gospodyń, Klepatska za Maciukiewicz. Ostatecznie AZS PWSZ pokonuje u siebie Wrocław 3:0.

W pozostałych meczach grupy mistrzowskiej: Medyk – SMS 9:1, Górnik – Czarni 0:0.

AZS PWSZ w bardzo dobrym stylu kończy sezon 2016/2017 na Ratuszowej. Po dwóch poprzednich derbach na własnym boisku, w który udało się zdobyć tylko punkt, trzecie podejście okazało się nareszcie szczęśliwe i dziś wałbrzyszanki zatrzymują komplet. Po meczu piłkarki na środku boiska odtańczyły taniec zwycięstwa, jednak brązowego medalu pewne jeszcze być nie mogą. Remis Czarnych powoduje, że tracą do nas 3 punkty i za tydzień grają z Wrocławiem, a AZS PWSZ z Łodzią (tyle samo punktów co Sosnowiec). Wałbrzyszanki muszą więc z SMS przynajmniej zremisować, żeby zatrzymać trzecie miejsce. Mecz w Łodzi w najbliższą sobotę.