Trzeba już zapomnieć o stracie dwóch punktów w meczu z AZS UJ Kraków

Co prawda, żal jest spory, bo w środę wieczorem okazało się, że Czarni Sosnowiec niespodziewanie zremisowali swój mecz z Czwórką Radom. I była szansa, w przypadku wygranej naszego zespołu, na znaczne zmniejszenie punktowej różnicy. Nie udało się i nadal mamy do Sosnowca 4 punkty straty, do lidera Medyka zaś 12 punktów. Tymczasem największą sensacją środowej kolejki nie był remis Czarnych, ale właśnie porażka Medyka. Czegoś takiego nie było w ekstralidze od kilku lat, by Medyk tracił punkty z zespołem spoza ścisłej czołówki (nie liczę walkoweru z AZS PWSZ jesienią 2015). Ten wynik, ba, wszystkie wyniki ze środy pokazują, że jeszcze wiele może sie zdarzyć w tych rozgrywkach. Bo mamy trzy grupy interesów. Pierwsza to góra tabeli, gdzie trwa walka o medale, druga to dół tabeli, gdzie drużyny walczą o utrzymanie. I mamy środek, gdzie trzy drużyny walczą o jedno miejsce w górnej ”6” przed finałem rozgrywek. A do końca jeszcze każda drużyna ma 9-10 meczów, do zdobycia jest więc 30 punktów.

Zapominamy o starcie z Krakowem i szykujemy się na mecz z Żywcem. Naszej drużynie gra się lepiej na wyjazdach (zdobyła 19 punktów, a u siebie tylko 14) i wierzymy, że w sobotnie południe nasze piłkarki zrobią sobie i kibicom świąteczny prezent w postaci 3 zdobytych punktów i kilku goli. Zwłaszcza, że w meczu z Krakowem było kilka okazji. Zabrakło skuteczności, szczęścia, a rywalki miały w bramce jedną z lepszych bramkarek w kraju. Do tej pory dobrze nam się w Żywcu grało, ale musimy uważać, bo jesienią z Mitechem u siebie tylko zremisowaliśmy 2:2. To solidny zespół, który ma jeszcze szanse na czołową ”6”, więc łatwo skóry nie sprzeda. W poprzednim sezonie wygrały dziewczyny w Żywcu aż 5:0. Przed dwoma laty grały tam dwa razy i oba mecze jednak przegrały 1:2 i 2:3. Cieszy, że w dotychczasowych wszystkich meczach z Mitechem nasz zespół strzelał gole. Teraz jak strzeli, a zdecydowanie ma obecnie solidniejszą defensywę, to będzie blisko wygranej. Początek spotkania w sobotę o 12 na stadionie przy ulicy Tetmajera w Żywcu – trzymamy kciuki!