Zdobyła gola, jej zespół nie zdołał utrzymać dwubramkowego prowadzenia, ale i tak ma w tym sezonie duże powody do zadowolenia. Po meczu z Olimpią rozmawialiśmy z Julitą Głąb – zapraszamy do lektury!

Witaj. Co się stało w ostatnich 20 minutach meczu? Oddałyście inicjatywę rywalkom, które doprowadziły do wyrównania. Zabrakło sił w końcówce?

Dzień dobry. Według mnie zmęczenie spowodowane intensywnym sezonem było głównym czynnikiem, który doprowadził do tego, że zeszłyśmy z boiska nie z trzema, a tylko z jednym punktem.

Ze swojej postawy w tym meczu możesz być na pewno zadowolona – byłaś aktywna, trafiłaś do siatki i miałaś też swój udział przy pierwszej bramce. Chyba dobrze czułaś się tego dnia na boisku?

Mogę śmiało powiedzieć, że jestem zadowolona ze swojej postawy, czułam się dobrze na boisku.

Czeka Was jeszcze jeden mecz z Czarnymi Sosnowiec. Jaka jest Twoja prognoza na to spotkanie i co możesz powiedzieć o naszym najbliższym rywalu?

Każda z nas wie, że to nie będzie łatwy mecz, Sosnowiec to bardzo mocny zespół. My również mamy mocną i zgraną ekipę i na pewno łatwo punktów nie oddamy. Zapowiada się ciekawe spotkanie, na które serdecznie zapraszam.

Sezon powoli dobiega końca, jest więc czas na podsumowania. Przychodziłaś do AZS PWSZ jako wyróżniająca się zawodniczka 1. ligi, szybko wywalczyłaś sobie miejsce w pierwszej jedenastce, zdobyłaś też 8 goli – czy jesteś w pełni zadowolona ze swojej postawy?

Przychodząc do Wałbrzycha wiedziałam, że będę musiała dawać z siebie dwa razy więcej na treningach, co też zaowocowało moimi występami w pierwszej jedenastce. Jestem bardzo zadowolona ze swojego wyboru i swojej postawy.

Znamy już spadkowiczów z Ekstraligi i są to oba beniaminki, co pokazuje, że poziom gry na pierwszym i drugim szczeblu rozgrywkowym znacznie się różnią od siebie. Ty sama musiałaś pokonać ten przeskok – jakie są największe różnice między grą w 1. lidze i Ekstralidze i jak z Twojej perspektywy wyglądał proces przyzwyczajania się do występów na tak wysokim poziomie?

Z własnego doświadczenia mogę śmiało potwierdzić, że poziom gry w Ekstralidze znacznie się różni od 1. ligi. Różnice są widoczne, intensywność meczów jest zdecydowanie większa, gra się o wiele szybciej. Zależało mi bardzo na tym, aby grać regularnie, to pozwoliło mi na szybsze przyzwyczajenie się do poziomu ekstraligowego.

Zmiana klubu to dla Ciebie nie tylko awans sportowy, ale również konieczność przeprowadzki do kompletnie obcego miasta. Jak przeżyłaś rozłąkę z rodziną i znajomymi i czy zaaklimatyzowałaś się już w Wałbrzychu?

Co prawda ciężko jest się przeprowadzić z jednego końca Polski na drugi, ale dzięki dziewczynom czuję się tutaj jak w domu. Nie miałam żadnych obaw przeprowadzając się do Wałbrzycha, znałam niektóre dziewczyny z AZSu, co też ułatwiło mi zaaklimatyzowanie się w tym mieście. Kiedy tylko mogę przyjeżdżam w rodzinne strony, spotykam się ze znajomymi  i spędzam czas z rodziną.

Po meczu z Czarnymi czeka Was zasłużony odpoczynek. Czy masz już jakieś plany wakacyjne?

Tak, planuję zjechać do domu i wolny czas poświęcić rodzinie.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w meczu z Czarnymi.

Dziękuję bardzo.