Mecz z Górnikiem Łęczna już za nami, czas więc na kolejny wywiad, tym razem z Dominiką Dereń, która jest wyróżniającą się zawodniczką AZS PWSZ w tym sezonie – zapraszamy do lektury.

Witaj. Przede wszystkim gratulacje za naprawdę dobre spotkanie, choć na pewno wolałabyś zamiast miłych słów otrzymać nagrodę w postaci trzech punktów. Dwa ostatnie mecze kosztowały Was sporo sił, czy nadal czujesz w kościach trudy ostatnich dwóch Ekstraligowych potyczek?

Dzień dobry. Tak, odczuwam ogromne zmęczenie, a przed nami jeszcze sporo meczów. Jednak ostatnie nasze spotkania napawają nas optymizmem.

Było naprawdę blisko, żeby urwać punkty liderowi z Łęcznej. Czego zabrakło?

Myślę, że wyłącznie szczęścia. Grałyśmy dobre zawody, miałyśmy dużo sytuacji, nie przestraszyłyśmy się przeciwnika, ale niestety przegrałyśmy ten mecz. W najbliższy weekend mamy szansę się zrewanżować – nie w walce o punkty, ale w Pucharze Polski, o który chcemy powalczyć!

Wydaje się, że mimo zdobycia „tylko” jednego oczka w ostatnich dwóch meczach i zwiększenia straty do Czarnych Sosnowiec postawa AZS PWSZ w tych arcytrudnych starciach z wagą ciężka Ekstraligi spotkała się z pozytywnym odbiorem kibiców i opinii publicznej. Wyniki wskazują, że krok po kroku zmniejszamy dystans dzielący nas od czołówki, o czym świadczą coraz bardziej wyrównane boje zamiast niegdysiejszych porażek kilkoma golami. Czy Wy jako zawodniczki z perspektywy boiska czujecie podobnie?

Tak, czujemy podobnie, ale jednak mały niedosyt również odczuwamy. Uważam, że pokazałyśmy się z dobrej strony w tych trudnych meczach i mam nadzieję, że taki wysoki poziom gry utrzymamy do końca sezonu.

Następny mecz gramy z UKS SMS Łódź. Co wiesz o tym przeciwniku i czego możemy się spodziewać ze strony łodzianek?

Na pewno nie będzie to dla nas łatwy mecz. Po dwóch ciężkich spotkaniach u siebie przyszedł czas na wyjazd. Łódź ma stratę do nas 6 punktów i myślę, że będzie chciała nadrobić to właśnie w bezpośrednim pojedynku. Będziemy w Łodzi walczyć o 3 punkty i mam nadzieję, że wrócimy do Wałbrzycha z kompletem punktów.

Porozmawiajmy trochę o Tobie – z Górnikiem miałaś udział przy obu golach i potwierdziłaś wysoką formę z poprzednich meczów. Jesteś zadowolona ze swojej dotychczasowej postawy w 2018 roku czy są jeszcze jakieś rezerwy?

Zawsze gram na 100 % i daje z siebie wszystko dla dobra drużyny. Ogólnie jestem zadowolona z mojej dotychczasowej formy, choć nie po każdym meczu jestem usatysfakcjonowana ze swojej gry. Nie zawsze uda mi się grać tak, jak bym chciała, ale pozytywne komentarze i opinie, które słyszę nakręcają mnie do jeszcze cięższej pracy.

Wobec problemów w linii ataku trener Kamil Jasiński próbuje Ciebie na tej pozycji, z dobrym póki co wydaje się skutkiem. Jak Ty sama czujesz się na szpicy i czy już w pełni zaadaptowałaś się do gry na tej pozycji?

Z meczu na mecz czuje się coraz pewniej na tej pozycji i nie ukrywam, że cieszę się, że tam gram. Granie tak wysoko teoretycznie daje większe szanse na strzelanie bramek, co tak naprawdę daje największą radość podczas meczu.

Pozostaje mi tylko życzyć Ci dalszych udanych występów, goli i punktów w tym sezonie. Dziękuję za rozmowę i życzę udanej podróży do Łodzi i oczywiście wygranej!