Duże emocje towarzyszyły meczowi derbowemu pomiędzy AZS PWSZ Wałbrzych a AZS Wrocław. Od początku na stadionie przy ulicy Ratuszowej kibice byli świadkami zaciętej i wyrównanej walki i choć więcej strzałów oddały przyjezdne, to tylko jeden z nich sprawił kłopot występującej z konieczności na bramce Monice Kędzierskiej, która z trudem wybiła piłkę na rzut rożny. Oprócz tego obie golkiperki nie miały zbyt wiele do roboty i do przerwy na tablicy wyników widniał rezultat 0:0. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie i stało się jasne, że mecz zostanie rozstrzygnięty przez pojedyncze skuteczne akcje. Pierwszą z nich przeprowadziły wrocławianki w 54’ – Marcelina Buś była faulowana w polu karnym przez Karolinę Ostrowską, a jedenastkę na gola zamieniła Klaudia Homa. Prowadzenie przyjezdnych nie wybiło z rytmu wałbrzyszanek, które dość szybko pozbierały się i już po 4 minutach doprowadziły do wyrównania, gdy Ewa Cieśla dośrodkowała z rzutu rożnego, a Oliwia Krysman niefortunnie skierowała piłkę do własnej bramki. Remis nie satysfakcjonował jednak gospodyń i w 69’ przeprowadziły one decydującą akcję – Klaudia Fabova zagrała w pole karne do Alicji Materek, a ta obróciła się z obrończynią na plecach i strzałem z kilkunastu metrów przelobowała Annę Bocian zdobywając drugą bramkę dla AZS PWSZ. Do końca meczu wałbrzyszanki broniły się skutecznie i ostatecznie to one mogły po jego zakończeniu świętować minimalne zwycięstwo. Teraz przed podopiecznymi trenera Kamila Jasińskiego przerwa w rozgrywkach, a w kolejnym spotkaniu w Ekstralidze zmierzą się one 16.11. w Krakowie z AZS UJ.

AZS PWSZ Wałbrzych – AZS Wrocław 2:1 (0:0)
Bramki: Oliwia Krysman (sam.) 58’, Alicja Materek 69’ – Klaudia Homa 54’
AZS PWSZ: Kędzierska, Ostrowska, Zawadzka, Bosak, Szewczuk, Cieśla, Rozmus, Turkiewicz (87’ Głąb), Rapacka (23’ Podkowa), Materek, Fabova