Dopiero trzecie akademickie derby dały komplet punktów wałbrzyszankom

Biało-zielone w obecnym sezonie nie mają szczęścia do spotkań z ekstraligowymi akademickimi rywalkami. Do tej pory AZS PWSZ zagrał już z Białą Podlaską oraz Krakowem i … w obu przypadkach musiał podzielić się punktami, choć w przypadku UJ prowadził już dwoma bramkami. Podobna sytuacja była również przed tygodniem, kiedy to z Mitechem również były dwie bramki przewagi i na koniec remis. Miejmy nadzieję, że ta kiepska passa już się zakończyła i dziś wałbrzyszanki wreszcie wywalczą komplet. A okazja do tego jest bardzo dobra – wyjazdowe dolnośląskie derby z wrocławskim AZS. Czy AZS PWSZ się przełamie i do Wałbrzycha wróci z trzema punktami?

Nasz zespół zacznie w składzie: Dąbek, Aszkiełowicz, Mesjasz, Siwińska, Pluta, Rędzia, Dereń, Ratajczak, Gradecka, Rapacka, Głąb.

Na rezerwie znalazły się: Urbańska, Klepatska, Jędras, Kowalczyk.

Kontuzje leczą nadal Szewczuk i Maciukiewicz, a po meczach U19 z urazem wróciła Miłek. Wszystkie trzy pojechały jednak z zespołem do Wrocławia, żeby kibicować.

Pierwsze minuty meczu na wyrównanym poziomie. Oba zespoły próbują przebić się pod bramkę, jednak jak na razie bezskutecznie. Pierwsza dobra szansa Wałbrzycha i piłka po strzale trafia w słupek, po chwili mamy rzut rożny, piłka jednak zostaje wybita. Powoli końca dobiega pierwszy kwadrans, wynik nadal bez zmian. AZS PWSZ ma widoczną przewagą oraz dłużej utrzymuje się przy piłce. Drugi róg dla Wałbrzycha i ponownie bez efektu.

Mecz z trybun ogląda około 200 widzów. Najpierw Wrocław dwukrotnie strzela na naszą bramkę, w obu przypadkach jednak udaje się Dąbek skutecznie interweniować. Po kilku minutach kolejne dwa rogi dla wałbrzyszanek i piłka zostaje wybita. W 24. minucie w polu karnym wrocławianki faulują Ratajczak. Sędzia dyktuje rzut karny, który na gola zamienia Mesjasz. Po bramce nasze piłkarki mają kolejną okazję na strzał, tym razem jednak niecelny.

AZS PWSZ cały czas ma wyraźną przewagę na boisku i stara się nie opuszczać połowy rywalek. Kolejne próby strzałów naszych piłkarek nie przynoszą jednak podwyższenia wyniku. AZS jak do tej pory miał jeden rzut rożny, który jednak wałbrzyszanki skutecznie wybiły. W końcówce przed kolejną szansą była dobrze spisująca się dziś w ataku Gradecka, jednak i tym razem nie udało się posłać piłki do siatki. Do przerwy AZS PWSZ prowadzi z Wrocławiem 1:0.

W meczu mistrzyń z outsiderem Unifreeze do przerwy jest 4:0 dla Medyka.

Po przerwie wałbrzyszanki wychodzą bez zmian. Pierwsze minuty to dość wyrównana gra z obu stron. Gospodynie próbowały zaskoczyć wałbrzyską bramkarkę, jednak piłka po strzale jedynie minęła bramkę. Dwa rzuty wolne dla AZS PWSZ i w obu przypadkach strzał zostaje zablokowany. Wrocławianki po przerwie jakby nieco śmielej zaczynają atakować, nasz zespół jednak skutecznie się broni.

W porównaniu z pierwszą częścią meczu, obecnie gra przebiega na zdecydowanie bardziej wyrównanym poziomie. Wrocław próbuje szukać swojej szansy na wyrównanie, kolejne strzały jednak nie dochodzą do bramki. W czasie akcji pod wrocławską bramkę Rapacka zostaje uderzona w głowę i sędzia dyktuje drugi rzut karny. Tym razem Mesjasz posyła półgórną piłkę i podwyższa wynik na 2:0. Teraz trzeba pilnować wyniku…

Wałbrzyszanki spokojnie kontrolują grę rywalek i szukają kolejne okazja na zwiększenie prowadzenia. Przed nami jeszcze 10 minut regulaminowego czasu gry. Kolejny strzał AZS PWSZ na wrocławską bramkę i golkiperka gospodyń broni. Ponownie częściej w posiadaniu piłki są wałbrzyszanki, wrocławianki jednak już coraz lepiej się bronią. W końcówce AZS PWSZ nie opuszcza już prawie połowy gospodyń. Wałbrzyszankom dziś strzały z rogów jakoś nie idą – dziewiąty corner za nami i ponownie piłka wybita. AZS PWSZ udaje się utrzymać czyste konto do końca, pokonujemy Wrocław 2:0.

Wałbrzyskie akademiczki nareszcie przełamują ciąg remisów i strat punktów jaki ostatnimi czasy się im przytrafił. Może i wygrana we Wrocławiu nie jest jakaś wysoka, jednak dość ważna, bo pozwalająca AZS PWSZ nie tylko na powrót do pierwszej trójki, ale również odsunięcie na punkt rywalek z Sosnowca i Łodzi. Nasz zespół we Wrocławiu zagrał bardzo dobrze spotkanie. Przed przerwą zdecydowanie przeważał na boisku, w drugiej części oprócz szukania okazji na celne strzały, skutecznie odpierał coraz większe naciski gospodyń, które jednak zaledwie dwa razy poważnie zagroziły naszej bramce. W następnej kolejce AZS PWSZ czeka zdecydowanie cięższe starcie, w Łęcznej zmierzymy się z Górnikiem.

W pozostałych meczach weekendowej kolejki: Czwórka – Górnik 0:8, Medyk – Unifreeze 9:0, UJ – Olimpia 2:2, Biała Podlaska – Czarni 0:0, Mitech – SMS 0:0.