Drugą rundę zaczynamy podobnie do pierwszej

Wysokie trzecie miejsce na koniec pierwszej rundy tegorocznych zmagań jeszcze bardziej podbudowało apetyty wałbrzyskich akademiczek na powtórkę zeszłorocznego rezultatu na koniec sezonu. Zanim jednak AZS PWSZ dostanie możliwość gry o kolejny medal, czas na rozpoczęcie rewanżowej części rundy zasadniczej. W pierwszym meczu II rundy wałbrzyszanki przed własną publicznością zmierzą się z dziewiątą w tabeli Olimpią. Na inaugurację sezonu w Szczecinie udało się wysoko wygrać 5:2. Czy teraz AZS PWSZ zafunduje kibicom powtórkę?

AZS PWSZ zaczyna w składzie: Dąbek, Szewczuk, Siwińska, Mesjasz, Aszkiełowicz, Głąb, Dereń, Rędzia, Ratajczak, Gradecka, Rapacka.

Na ławce usiadły: Urbańska, Klapatska, Pluta, Kowalczyk, Kędzierska.

Pogoda w Wałbrzychu dziś zdecydowanie lepsza niż tydzień temu, choć wieje mocny wiatr.

Początek meczu z lekką przewagą AZS PWSZ. Już w pierwszych minutach mamy dwie dobre akcje pod bramką Szczecina, jednak zabrakło nieco dokładności przy wykończeniu. Najpierw Gradecka strzelała z około 6m i bramkarka złapała, a po chwili strzał Dereń w krótki róg, minął słupek. Wałbrzyszanki próbują jak najszybciej otworzyć wynik spotkania.

AZS PWSZ cały czas ma widoczną przewagę na murawie, jednak rywalki bardzo starają się blokować nasze strzały i przerywać akcje. Ponad 20 minut gry za nami i na tablicy wyników nadal bez bramek. Większość akcji naszego zespołu kończy się w okolicach pola karnego. Dobrze między słupkami spisuje się też bramkarka Olimpii, która bardzo skutecznie interweniowała już kilka razy.

Do przerwy pozostał niecały kwadrans, wałbrzyszanki prawie nie opuszczają połowy Olimpii. Rywalki jednak skutecznie bronią się pięcioma zawodniczkami. Olimpia jak na razie nie zagroziła jakoś szczególnie wałbrzyskiej bramce. W 33 minucie jednak z lepszych okazji AZS PWSZ, podanie do Gradeckiej i piłka leci minimalnie obok słupka. W końcówce niewiele się zmienia i AZS PWSZ do przerwy remisuje z Olimpią 0:0.

Po przerwie wychodzimy bez zmian. Nasz zespół drugą połowę grać będzie z wiatrem. AZS PWSZ ponownie szybko rusza do ataku, jednak po raz kolejny niewiele z akcji wychodzi. W zaledwie dwie minuty mamy dwie stuprocentowe okazje na bramki. Najpierw strzał Gradeckiej głową z 8m leci obok bramki, a po chwili Rędzia próbuje z 10m i również piłka mija bramkę.

Wałbrzyszanki szukały okazji i nareszcie znalazły. W 59 minucie Głąb przebiega z piłką 30m, podaje do Gradeckiej i Karolina w sytuacji sam na sam umieszcza piłkę w bramce – 1:0. W międzyczasie zmiana w AZS PWSZ, za Aszkiełowicz wchodzi Kędzierska. Żółtą kartkę za niesportowe zachowanie dostaje Głąb. Olimpia po stracie bramki zaczyna mocniej atakować.

68 minuta, błąd bramkarki Olimpii – złe wybicie piłki – i Rędzia trafia do pustej bramki. Prowadzimy 2:0. Oba zespoły cały czas szukają okazji na strzały. U nas przed szansą była Głąb jednak strzał Julity minął bramkę o około pół metra. Wałbrzyszanki skutecznie pilnują wyniku i cały czas mają przewagę na boisku. Przypadkowa akcja Szczecina, zamieszanie pod naszą bramką i w 86 minucie goście pokonują Dąbek. Natomiast w doliczonym czasie gry do bramki Olimpii trafia jeszcze Dereń. AZS PWSZ ostatecznie wygrywa z Olimpią 3:1.

Dobry początek rundy rewanżowej w wykonaniu wałbrzyszanek. AZS PWSZ potrzebowało godziny, żeby skutecznie pokonać bramkarkę gości, jednak jak już się udało, to dość szybko prowadziliśmy już dwoma bramkami. Olimpia jednak w końcówce zdołała wykorzystać chwilę nieuwagi naszych piłkarek i zapewnić dość nerwową końcówkę. Na szczęście Dereń w ostatnich sekundach meczu skutecznie przypieczętowała komplet punktów. W następnej kolejce AZS PWSZ w Sosnowcu zmierzy się z Czarnymi.

W pozostałych meczach: Górnik – SMS 6:0, AZS – Czarni 1:3, Mitech – Unifreeze 1:0, Biała Podlaska – Medyk 2:5.