Lepszej inauguracji wałbrzyszanki nie mogły sobie wymarzyć

Letnia przerwa między kolejnymi sezonami już za nami i czas na pierwsze ekstraligowe zmagania. Podobnie jak przed rokiem jedno z pierwszych spotkań nowego sezonu zostanie rozegrane w Szczecinie, pomiędzy miejscową Olimpią i wałbrzyskim AZS PWSZ. W dotychczasowych spotkaniach wałbrzyszanki wygrały cztery razy (w zeszłym roku na inaugurację w Szczecinie 5:2) oraz zremisowały trzy razy. Czy tym razem nasze piłkarki również sezon rozpoczną od wygranej?

AZS PWSZ zaczyna z czterema nowymi zawodniczkami w wyjściowym składzie: Sapor, Mesjasz, Fabova, Kędzierska, Dereń, Rędzia, Miłek, Kuciewicz, Zawadzka, Szewczuk, Zając.

Na rezerwie znalazły się: Piątek, Rapacka, Rozmus, Kowalczyk, Ostrowska, Głąb.

Z zespołem pojechała również Dominika Głowacka, jednak nie wszystkie formalności zostały jeszcze dopełnione i Dominika musi jeszcze poczekać na swój debiut w AZS PWSZ.

Dzisiejszy mecz, podobnie jak przed rokiem, gramy na bocznym boisku Pogoni Szczecin.

 

Początek spotkania wyrównany. Słoneczna i parna pogoda nie pozwala piłkarkom na zbyt szybką grę. AZS PWSZ próbuje szukać swojej okazji na strzał, jednak nasze akcje zostają przerwane. W pierwszym kwadransie najlepszą okazję wałbrzyszanki miały po rzucie rożnym i zamieszaniu pod bramką Olimpii. Piłka jednak została wybita. Mimo niezbyt szybkie gry, AZS PWSZ kontroluje przebieg meczu.

AZS PWSZ zaczyna zyskiwać coraz wyraźniejszą przewagę, choć gra obu zespołów nadal jest dość ospała. 21 minuta i przedsezonowe transfery zaczynają się spłacać. Fabova mija bramkarkę i strzela do pustej bramki. Kolejna akcja wałbrzyszanek, dośrodkowanie pod bramkę i… Fabova ponownie mijając golkiperkę Szczecina, podwyższa wynik spotkania na 2:0.

Strzelecka forma Klaudii Fabovej jest bardzo dobrym prognostykiem dla wałbrzyskiej ekipy. AZS PWSZ ma już zdecydowanie widoczną przewagę na murawie. Kolejne akcje Wałbrzycha, tym razem jednak pod bramką brakuje nam nieco skuteczności. W końcówce połowy gospodynie, bronią się przed kolejną stratą, oglądają dwie żółte kartki. Ostatecznie do przerwy wynik nie ulega już zmianie i AZS PWSZ prowadzi 2:0.

Wałbrzych po przerwie wychodzi w takim samym składzie. Pierwsze minuty to nadal wyraźna przewaga naszych piłkarek. Bardzo dobrą okazję w sytuacji sam na sam miała Dereń, jednak nie udało się pokonać bramkarki Olimpii. Prawie godzina gry za nami i… rzut karny dla Wałbrzycha, po faulu na Dereń. Do piłki podchodzi Miłek i podwyższa wynik na 3:0. To pierwszy występ Klaudii od końcówki września 2017, kiedy to doznała kontuzji.

Do końca meczu pozostało nieco ponad 20 minut i w AZS PWSZ zmiany. Trener Jasiński do gry posyła Rapacką, Głąb i Rozmus, które zmieniają Rędzię, Dereń i Fabovą. Wałbrzyszanki cały czas starają się szukać okazji i prawie nie opuszczają połowy Olimpii. Na kwadrans przed końcem meczu kolejna, czwarta zmiana w naszym zespole, za Miłek na boisku pojawia się Kowalczyk.

Julia ledwo pojawiła się na murawie, a w 76 minucie, po podaniu od Głąb, podwyższyła prowadzenie wałbrzyszanek na 4:0. Gospodynie jak na razie jakoś mocno nie zagroziły bramce Sapor. W końcówce debiutanckie trafienie w barwach AZS PWSZ zalicza jeszcze Zając, która w 88 minucie strzela na 5:0. Asystowała ponownie Głąb. Zaledwie chwilę później wynik podwyższa Rapacka. Ostatecznie AZS PWSZ pokonuje Olimpią 6:0.

 

Czwarty sezon i czwarta bardzo udana inauguracja w wykonaniu wałbrzyskich piłkarek. AZS PWSZ tym razem w Szczecinie nie tylko zdobył jedną bramkę więcej niż rok temu, ale również zachował czyste konto. Wałbrzyszanki jedynie na samym początku meczu prowadziły wyrównaną grę z Olimpią. Później, kiedy wypracowały sobie przewagę, do ostatnich minut kontrolowały przebieg spotkania i nie pozwalały gospodyniom na zbyt wiele. Bardzo cieszy również strzelecka skuteczność naszych zawodniczek oraz udane debiuty w wałbrzyskich barwach nowych piłkarek. Za tydzień inauguracja na Ratuszowej, w sobotę zmierzymy się z SMS Łódź.

W pozostałych meczach: Czarni – Biała Podlaska 4:0, Polonia – UJ 0:2, GKS – Mitech 2:0, SMS – Medyk 0:1. Natomiast mecz AZS Wrocław – Górnik został przełożony na inny termin ze względu na przygotowania Łęcznej do zmagań w Lidze Mistrzyń.