Wałbrzyskie akademiczki nie pozwoliły nikomu zdobyć Ratuszowej

Walka o poszczególne medale w sezonie 2018/2019 nabrała jeszcze większego tempa. Niestety, wałbrzyskie piłkarki po oddaniu punktów ścisłej czołówce, straciły szansę na powtórkę sprzed dwóch lat i teraz mogą już tylko zmniejszyć odległość do podium (8 punktów straty do Czarnych). Zanim jednak AZS PWSZ pojedzie walczyć do Sosnowca, w ostatnim w tym sezonie spotkaniu na Stadionie 1000-lecia podejmie GKS Katowice. Tym samym wałbrzyszanki mają okazję ponownie stanąć naprzeciw swoich byłych piłkarek – Weroniki Klimek oraz po raz pierwszy w tym sezonie Agaty Sobkowicz (w sierpniu w Katowicach była poza kadrą, a w listopadzie w Wałbrzychu siedziała na ławce). Czy AZS PWSZ po raz trzeci z rzędu pokona GKS?

AZS PWSZ zaczyna w składzie: Sapor, Kędzierska, Mesjasz, Zawadzka, Szewczuk, Rozmus, Ostrowska, Głąb, Rapacka, Miłek, Fabova.

Na rezerwie znalazły się: Głowacka, Kuciewicz, Pluta, Kowalczyk, Rędzia.

Do wyjściowego składu po drobnym urazie wraca Monika Kędzierska, a po pauzie za kartki Klaudia Miłek. Anna Rędzia jak na razie na ławce. W GKS natomiast w bramce Weronika Klimek, a w polu Agata Sobkowicz.

 

Bardzo dobry początek spotkania w wykonaniu gospodyń. Od początku staramy się utrzymywać lekką przewagę na murawie. W 5. minucie piłka trafia do Rapackiej, dośrodkowanie Oliwii pod bramkę i Miłek bez problemów pokonuje Klimek – 1:0. GKS próbuje szybko odrobić, jednak Sapor nie daje się zaskoczyć. Spokojnie rozgrywamy piłkę i próbujemy utrzymywać Katowice daleko od własnej bramki.

Spotkanie z trybun stadiony przy Ratuszowej ogląda obecnie ponad 150 widzów. AZS PWSZ cały czas utrzymuje widoczną przewagę na boisku, GKS jak na razie nie miał ani jednej groźniejszej sytuacji pod wałbrzyską bramką. Wałbrzyszanki nie przestają szukać okazji pod bramką Katowic, kolejne strzały jednak nieco niecelne. Po drugiej stronie strzelać próbowała Sobkowicz i piłka zostaje wybita.

Pierwszy stały fragment gry dla Katowic i wałbrzyszanki wybijają piłkę w podbramkowym zamieszaniu. Chwilę później rzut wolny dla AZS PWSZ i piłka po strzale mija bramkę. Gospodynie cały czas kontrolują przebieg gry i szukają kolejnych okazji na podwyższenie prowadzenia. GKS nadal bez groźnych strzałów pod bramką Sapor. W doliczonym czasie jeszcze zagranie ręką pod bramką i rzut karny dla gospodyń. Mesjasz pewnie wykorzystuje jedenastkę. Ostatecznie AZS PWSZ do przerwy prowadzi z GKS 2:0.

Po przerwie oba zespoły wychodzą bez zmian. Goście już w pierwszej akcji próbują groźniej zaatakować, Sapor jednak łapie piłkę tuż przed bramką. GKS obecnie nieco bardziej stara się atakować, jednak wałbrzyszanki spokojnie bronią dostępu do własnej bramki. W międzyczasie żółta kartka dla Ostrowskiej za faul. Goście cały czas próbują atakować. Rzut rożny dla GKS i AZS PWSZ z problemami zapobiega stracie bramki.

Kolejna akcja gości i w 59. minucie GKS znajduje już drogę do bramki, Brzęczek prostym strzałem pokonuje Sapor – 2:1. Po chwili pierwsza zmiana w AZS PWSZ, za Ostrowską wchodzi Rędzia. I Ania od razu próbuje strzelać na bramkę Klimek, jednak zostaje zablokowana. Akcja GKS i strzał głową Sobkowicz zostaje wyłapany. GKS nie odpuszcza i w 74. minucie bramkę wyrównującą zalicza Noras – na tablicy wyników 2:2.

Niecały kwadrans pozostał już do zakończenia spotkania i oba zespoły bardzo liczą na wywalczenie kompletu punktów. Dwa rzuty rożne dla Wałbrzycha i w obu przypadkach piłka zostaje wybita spod bramki. Wałbrzyszanki cały czas walczą o jakąś dogodną sytuację pod bramką GKS, jednak wszystkie akcje są blokowane przez rywalki. Druga zmiana w AZS PWSZ, Pluta wchodzi za Zawadzką. Zacięta końcówka, na boisku oglądamy wymianę akcji między zespołami. Ostatecznie bramek już nie oglądamy, AZS PWSZ remisuje z GKS 2:2.

 

Nie do końca tak wyglądać miało ostatnie domowe spotkanie wałbrzyskich akademiczek w kończącym się sezonie. Po pierwszej bardzo udanej połowie, w drugiej nasze piłkarki nieco się pogubiły. AZS PWSZ od samego początku miał kontrolę nad przebiegiem gry oraz widoczną przewagę na boisku i to wystarczyło, żeby spokojnie pilnować rywalek i nie pozwolić im zbyt blisko podejść pod bramkę. Po przerwie jednak GKS mocniej ruszył do przodu oraz zaczął bardziej naciskać, co pozwoliło katowiczankom zaliczyć bramkę kontaktową. Strata gola nieco rozbiła wałbrzyszanki, które mimo nadal widocznej przewagi, nie potrafiły już skutecznie pokonać swojej byłej bramkarki. Goście natomiast zdołali wyrównać i utrzymać korzystny dla siebie wynik do samego końca. Za tydzień ostatnie spotkanie sezonu 2018/2019, AZS PWSZ wybiera się do Sosnowca.

W pozostałych meczach: Górnik – Czarni 4:1, Medyk – SMS 5:0, UJ – Olimpia 1:0, Biała Podlaska – Mitech 2:4, AZS – Polonia 1:0.