Niestety nadal rozgrywki Ekstraligi kobiet nie zostały wznowione i nasze zawodniczki muszą cierpliwie czekać na to, aż wreszcie wybiegną na boisko. Jak radzi sobie z tym Alicja Materek? Zapraszamy do lektury wywiadu z naszą młodą piłkarką!

Witaj. Jak cię czujesz w tej nowej dla wszystkich sytuacji? Jak spędzasz ten czas, gdy możliwości poruszania się, spotykania ze znajomymi i spędzania wolnego czasu są poważnie ograniczone?

Dzień dobry. Sytuacja nie napawa optymizmem, ale oczywiście stosuję się do ograniczeń. Ten czas był dobry, aby więcej czasu niż zwykle poświęcić dla rodziny i to jedyny plus, jaki widzę. Skupiam się na nauce i treningach, aby utrzymać formę.

Jak bardzo brakuje Ci treningów, meczów i w ogóle kontaktu z piłką nożną?

To spadło na mnie nagle i trudno było zaakceptować wszystkie obostrzenia. Powrót na boisko będzie smakować podwójnie!

Rozmawiałaś zapewne z koleżankami z zespołu na temat sytuacji, w jakiej się znajdujecie. Czy wierzycie jeszcze, że Ekstraliga zostanie wznowiona?

Nie gdybamy i czekamy na konkrety z nadzieją na powrót Ekstraligi.

Ostatnim meczem, jaki rozegrałyście, była wygrana 2:0 z Medykiem Konin. Dotychczas w 11 spotkaniach zdobyłyście 16 punktów i zajmujecie 7. miejsce w tabeli. Jak oceniasz dotychczasowy przebieg sezonu w wykonaniu AZS PWSZ Wałbrzych?

Stać nas na więcej i czujemy niedosyt – to drużyna z silnymi zawodniczkami i osobowościami. Wygrana z drużyną Medyka Konin dodała nam pewności siebie i chciałyśmy wykorzystać ten czas i ruszyć dalej, a zarazem poprawić sytuację w tabeli.

Z Twojej postawy możesz być chyba zadowolona? W 10 meczach Ekstraligi zdobyłaś 6 goli i byłaś jedną z wyróżniających się zawodniczek w zespole.

Liczy się zespół – dla mnie jako zawodniczki dobre występy i bramki były budujące, ale punktowałyśmy wszystkie razem. Drużyna to jeden organizm, a ja jako jednostka odgrywam tam swoją rolę.

Przed sezonem zamieniłaś mistrzowskiego Górnika Łęczna na AZS PWSZ Wałbrzych. Jakie były powody tej decyzji i czy z perspektywy czasu uważasz ją za słuszną?

Potrzebowałam zmiany, nowych wyzwań oraz większej ilości minut na boisku. Uważam, że to była dobra decyzja. Trener Kamil Jasiński pozwala mi uwydatnić moje dobre strony jako zawodniczki.

Czy udało Ci się już zaaklimatyzować w Wałbrzychu i przyzwyczaić do życia w innym mieście?

Pewnie! Od samego początku pomogły mi w tym koleżanki z drużyny, za co jestem im wdzięczna.

Twoja dobra postawa w meczach AZS PWSZ Wałbrzych została nagrodzona regularnymi powołaniami do reprezentacji Polski do lat 19. Tam udało się odnieść sukces w postaci awansu do Elite Round. Niestety rozgrywki Elite Round zostały odwołane, ale czy mimo to sezon reprezentacyjny możesz zaliczyć na plus?

Tak. Razem z całym zespołem i sztabem szkoleniowym reprezentacji Polski do lat 19 szykowałyśmy się na wielką niespodziankę i sukces. Wszyscy razem wykonaliśmy kawał dobrej roboty, zgrupowania też kształtowały mój charakter. To było potrzebne dla mojego rozwoju.

Dziękuję za rozmowę i życzę szybkiego powrotu do treningów i gry.

Również dziękuje za rozmowę.